Trener Jagiellonii Białystok: Niezadowolenie jest nie tylko wśród kibiców

Piłka nożna
Trener Jagiellonii Białystok: Niezadowolenie jest nie tylko wśród kibiców
fot. PAP
- Sypiemy głowy popiołem po każdym meczu, niezadowolenie jest nie tylko wśród kibiców - podkreślił trener Rafał Grzyb.

- Sypiemy głowy popiołem po każdym meczu, niezadowolenie jest nie tylko wśród kibiców - podkreślił trener Jagiellonii Rafał Grzyb. W ostatniej kolejce białostoczanie zagrają u siebie z Lechią Gdańsk, która wciąż walczy o czwarte miejsce w tabeli i europejskie puchary.

- Niech ten sezon już się skończy, bo było wiele nieprzyjemnych chwil - przyznał szkoleniowiec w czwartek na konferencji prasowej online, poprzedzającej ten mecz. Jagiellonia zakończy rozgrywki w dolnej części tabeli, na wiosnę miała tylko przebłyski dobrej gry.

 

ZOBACZ TAKŻE: GTA Wisła Płock! Klub przedstawił zawodnika w stylu popularnej gry komputerowej (WIDEO)

 

- Można powiedzieć, że sypiemy głowy popiołem po każdym spotkaniu. Rozmawiamy o tym dużo i za każdym razem efekt jest daleki od oczekiwań, zarówno naszych, jak i kibiców. Zdajemy sobie sprawę, że są niezadowoleni z tego sezonu, my również - mówił Grzyb, który - po rozwiązaniu przez klub umowy z Bogdanem Zającem - od kilku spotkań czasowo prowadzi zespół.

 

Przyznał, odnosząc się do możliwości obecności na niedzielnym meczu kibiców po miesiącach gry przy pustych trybunach, że doping będzie, ale spodziewa się również "paru słów gorzkich". Mówił, że jeszcze dwie kolejki wstecz była szansa na uratowanie sezonu, co oznaczało miejsce w pierwszej ósemce, ale remis w meczu z Rakowem Częstochowa i porażka z Górnikiem Zabrze ten plan zniweczyły.

 

Przyznał, że atmosferę w zespole tworzą wyniki, a te są słabe. - Gdybyśmy walczyli o inne cele, to można powiedzieć, że byłoby fajnie, a tak zawodnicy, myślę, że są już zmęczeni. Dochodzą do tego kontuzje, niezadowolenie i te urlopy po ostatnim meczu bardzo się przydadzą - powiedział trener białostoczan.

 

Lechia Gdańsk to rywal niewygodny, który potrafi bardzo dobrze grać szybkim atakiem, ma też predyspozycje do strzelania bramek po stałych fragmentach gry, ale to też zespół nieobliczalny, bo dobre spotkania przeplata słabszymi - tak scharakteryzował przeciwnika. - Myślę, że szansa zajęcia czwartego miejsca będzie ich mocno mobilizować i przyjadą tutaj naprawdę głodni zwycięstwa - podkreślił Grzyb.

 

W meczu z Lechią na pewno nie zagrają m.in. kapitan zespołu Taras Romanczuk, młodzieżowiec Bartłomiej Wdowik czy ukraiński stoper Myroslaw Mazur, którzy są kontuzjowani po meczu w Zabrzu. Urazy wciąż leczą również m.in. Ivan Runje, Pavels Steinbors czy Paweł Olszewski.

 

Początek meczu Jagiellonii z Lechią w Białymstoku - podobnie jak i pozostałych spotkań ostatniej kolejki piłkarskiej ekstraklasy - w niedzielę o godz. 17:30.

MC, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze