NBA: Niespodzianki. Utah Jazz i Los Angeles Lakers pokonani

Koszykówka
NBA: Niespodzianki. Utah Jazz i Los Angeles Lakers pokonani
fot. PAP/EPA
Play-off ligi NBA zaczęły się od niespodzianek

Utah Jazz, najlepsza drużyna na Zachodzie w fazie zasadniczej, przegrała u siebie z Memphis Grizzlies 109:112 na inaugurację pierwszej rundy play-off w lidze NBA. Od porażki występ na tym etapie rywalizacji zaczęli też broniący tytułu koszykarze Los Angeles Lakers.

Zarówno zawodnicy Jazz, jak i Grizzlies prezentowali się nierówno. Okresy dobrej gry przeplatali takimi, w których ich skuteczność była daleka od dobrej. Prym wśród gości wiódł Dillon Brooks, zdobywca 31 punktów. Zaliczającego debiutancki sezon NBA zawodnika klubowi koledzy chwalą za wyzwalanie w nich dobrej energii.

 

- W szatni stara się wprowadzić pozytywne nastawienie i to przekłada się później na naszą grę. Myślę, że każdy u nas czerpie z pozytywnej energii Dillona - zaznaczył Ja Morant, który w niedzielę dołożył 26 punktów.

 

O trzy więcej zanotował najlepszy wśród gospodarzy Bojan Bogdanovic. Chorwat aż 20 pkt zdobył w ostatnich 12 minutach spotkania. Rudy Gobert z kolei w ciągu 25 minut zapisał na swoim koncie sześć fauli. Po meczu Francuz przyznał, że on i jego koledzy byli tego dnia zdekoncentrowani.

 

ZOBACZ TAKŻE: Porażki Clippers i Nuggets na początek play-off

 

Lakers, którzy mają za sobą walkę w pre-play off (play-in), w niedzielę ulegli na wyjeździe z Phoenix Suns 90:99. Największy kłopot mistrzowie poprzedniego sezonu mieli z Devinem Bookerem, którzy rzucił 34 pkt. Deandre Ayton dodał 21 i 16 zbiórek. To pierwszy wygrany mecz "Słońc" w play off od 11 lat.

 

W trakcie pojedynku nie brakowało emocji. W ostatniej kwarcie doszło do przepychanki między zawodnikami, w wyniku której kilku z nich zostało ukaranych przewinieniem technicznym, a broniący barw miejscowych Cameron Payne został wyrzucony z parkietu.

 

W drugiej kwarcie kontuzji ramienia doznał Chris Paul. Mimo bólu kontynuował grę i zapewnił, że wystąpi również w kolejnym pojedynku.

 

LeBron James zdobył dla "Jeziorowców" 18 pkt, miał 10 zbiórek i siedem asyst, a Anthony Davis zanotował 13 pkt.

 

- Nie mamy szans wygrywać mecze, jeśli gram tak słabo. Dzisiejsza porażka wędruje na moje konto - zaznaczył samokrytycznie Davis.

 

Koszykarze Philadelphia 76ers rywalizację w play off z Washington Wizards zaczęli od zwycięstwa we własnej hali 125:118. Goście mocno postawili się rywalom, ale górą ostatecznie była najlepsza ekipa Konferencji Wschodniej w zasadniczej części sezonu. W jej szeregach błyszczał Tobias Harris, zdobywca 37 pkt. Joel Embiid z kolei rzucił ich 30. W zespole "Czarodziejów" Bradley Beal zgromadził 33 "oczka".

 

Zawodnicy Atlanta Hawks okazali się lepsi na wyjeździe od New York Knicks 107:105. Zgromadzonych w liczbie ponad 15 tysięcy kibiców w Madison Square Garden uciszył Traeu Young, który przesądzający o zwycięstwie rzut wykonał na 0,9 sekundy przed końcową syreną. Rozgrywający, który przez cały mecz musiał wysłuchiwać buczenia, łącznie zdobył tego dnia 32 pkt.

 

Alec Burks rzucił 27 punktów dla Knicks, dla których był to pierwszy od ośmiu lat pojedynek w play-off.

PAP, WŁ, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie