Euro 2020: W sobotę debiut Finlandii, Rosja znów zagra z Belgią

Piłka nożna
Euro 2020: W sobotę debiut Finlandii, Rosja znów zagra z Belgią
fot. PAP/DPA
W sobotę debiut Finowie zadebiutują podczas mistrzostwa Europy.

Tegoroczne mistrzostwa Europy są pierwszą wielką imprezą, na której wystąpią piłkarze Finlandii. Turniej zaczną w sobotę od meczu z Danią. W drugim spotkaniu grupy B Rosja zagra z Belgią. Drużyny te rywalizowały ze sobą również w eliminacjach Euro.

Finlandia była jedynym zespołem, któremu udało się awansować na Euro bezpośrednio z grupy eliminacyjnej, mimo aż czterech porażek. W tabeli lepsze były tylko Włochy, a za Finami uplasowały się: Grecja, Bośnia i Hercegowina, Armenia oraz Liechtenstein.

 

- Zawsze było naszym marzeniem, aby zagrać na wielkim turnieju i teraz ono się spełni. Zarówno dla mnie, jak i zawodników ten pierwszy mecz będzie pełen emocji. Mam nadzieję, że nas uskrzydlą i pomogą w osiągnięciu dobrego wyniku - powiedział selekcjoner Markku Kanerva, cytowany przez stronę internetową UEFA.

 

ZOBACZ TAKŻE: Maciej Rybus: Mecz ze Słowacją jest kluczowy

 

- Naszym głównym celem jest to, abyśmy jako zespół, po turnieju mogli być z siebie dumni. Mieli poczucie, że daliśmy z siebie wszystko - dodał pytany o oczekiwania.

 

Największą gwiazdą w jego ekipie jest Teemu Pukki. 31-letni napastnik Norwich City niedawno świętował z klubem awans do Premier League. Bardzo dobrze zagrał w marcowych meczach eliminacji mistrzostw świata z Ukrainą (1:1) oraz Bośnią i Hercegowiną (2:2), w których zdobył trzy gole. 1 maja doznał jednak kontuzji stawu skokowego i od tamtej pory nie grał.

 

O ile Finowie w trakcie Euro będą się przede wszystkim cieszyli chwilą, to Duńczycy mają potencjał, aby zajść w turnieju daleko. Z ostatnich 17 spotkań o stawkę (eliminacje do ME i MŚ oraz Liga Narodów) przegrali tylko jedno - z Belgią u siebie 0:2. W październiku ubiegłego roku pokonali Anglię na Wembley 1:0, a eliminacje do mundialu zaczęli w wielkim stylu - trzy zwycięstwa w trzech meczach, bilans bramek 14-0.

 

Duńczycy choć nie mają w składzie wybitnego snajpera, to i tak zdobywają dużo goli. W pomocy świetnie rozgrywa Christian Eriksen, a filarami defensywy są bramkarz Kasper Schmeichel oraz obrońca Chelsea Londyn Andreas Christensen.

 

Na Euro atutem Duńczyków będzie też własny stadion. Wszystkie mecze fazy grupowej rozegrają bowiem w Kopenhadze. Parlament tego kraju wydał zgodę, aby na obiekcie mogło zasiąść 25 tysięcy widzów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem! Piłkarz usunięty ze składu

 

W rankingu FIFA Finlandia jest dopiero 54. Dania zajmuje 10. miejsce. Drużyny te grały ze sobą po raz ostatni dziesięć lat temu. Towarzyski mecz Dania wygrała 2:1.

 

O ile Dania ma wszystko, aby być "czarnym koniem" turnieju, to wciąż faworytem numer jeden w grupie B jest Belgia - trzecia drużyna ostatniego mundialu, lider rankingu FIFA.

 

Selekcjoner Roberto Martinez ma jednak trochę zmartwień. Z powodu kontuzji dużą część sezonu stracił Eden Hazard. W niedawnym finale Ligi Mistrzów złamania kości nosa i oczodołu doznał natomiast Kevin de Bruyne.

 

Belgia i Rosja grały ze sobą również w eliminacjach Euro. Sborna doznała w nich tylko dwóch porażek, obu z Belgią - 1:4 u siebie i 1:3 na wyjeździe. Fakt, że sobotni mecz odbędzie się w Sankt Petersburgu wydaje się więc nie mieć większego znaczenia.

 

- Rozumiemy naszą sytuację. Wiemy, że nie jesteśmy w gronie faworytów. To jednak nic nie znaczy - powiedział selekcjoner Rosji Stanisław Czerczesow.

 

W sobotę odbędzie się także jedno spotkanie w grupie A. Po piątkowym meczu otwarcia Turcja - Włochy w Rzymie, w Baku Walia zmierzy się ze Szwajcarią. Trudno w tej konfrontacji wskazać faworyta. Obie ekipy wierzą, że stać je na awans do fazy pucharowej.

 

- Turniej zawsze chce się zacząć dobrze. To nie koniec świata, jeśli nie wygrasz pierwszego meczu, ale gdy poważnie myślisz o sukcesie, to najlepszą inauguracją będzie zwycięstwo - powiedział Robert Page, selekcjoner reprezentacji Walii.

 

Page prowadzi drużynę narodową od listopada, kiedy aresztowany za napaść na dwie kobiety został Ryan Giggs. Pod wodzą Page'a Walia w meczach o stawkę przegrała tylko z Belgią 1:3 i odniosła trzy zwycięstwa. Nie zachwyciła jednak w ostatnich sparingach. Francji uległa 0:3, a z Albanią bezbramkowo zremisowała. Helweci natomiast 3 czerwca urządzili sobie festiwal strzelecki, pokonując Liechtenstein 7:0. Kilka dni wcześniej wygrali z USA 2:1.

PZ, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze