Matty Cash może zagrać w reprezentacji Polski

Piłka nożna
Matty Cash może zagrać w reprezentacji Polski
fot. PAP

Jak informuje "Daily Mail", selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa chce powołać na najbliższe mecze kadry zawodnika Aston Villi. Portugalczyk jest zainteresowany prawym obrońcom Mattym Cashem, którego matka jest Polką. Sam piłkarz oczekuje na otrzymanie polskiego paszportu.

Cash to prawy obrońca występujący w zespole Premier League - Aston Villi. O jego powołaniu do kadry mówiono już za czasów Jerzego Brzęczka. Dwa lata temu sztab trenera Brzęczka wiele razy obserwował Casha w celu rozpoznania przed powołaniem, ale ostatecznie 24-latek w kadrze Polski nie zadebiutował. Brak powołania był tłumaczony głównie kwestiami językowymi oraz brakiem posiadania paszportu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tyle zarobi Lionel Messi w PSG!

 

Angielskie media informują jednak, że temat pomysłu powołania młodego obrońcy powrócił. Mocno zainteresowany takim rozwiązaniem jest podobno trener kadry Paulo Sousa, który widziałby Casha w kadrze już na najbliższe mecze eliminacyjne. Sam piłkarz udzielił w zeszłym roku wywiadu, w którym stwierdził, że czekał na powołanie do reprezentacji Anglii, ale grę dla Polski również chętnie rozważy.

 

- Moja mama jest w połowie Polką, płynnie mówi po polsku. Na pewno mógłbym rozważyć grę dla Polski. Agenci z PZPN już się ze mną kontaktowali w tej sprawie - powiedział zawodnik, który został sprzedany za 16 milionów euro do Aston Villi z Nottingham Forest. 

 

 

Powołanie Casha miałoby mieć miejsce już w przypadku spotkań z San Marino i Albanią. Polska w grupie zajmuje aktualnie trzecie miejsce, za pierwszą Anglią i drugą Albanią. Do prowadzącej kadry Anglików, tracimy 5 punktów, a do Albanii 1. Najbliższy mecz rozegramy 9 października w San Marino, zaś ostatecznie zmagania grupowe zakończymy 15 listopada meczem z Węgrami.

PW, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie