Jan Błachowicz: Jest rywal, jest termin, ale...

Sporty walki
Jan Błachowicz: Jest rywal, jest termin, ale...
fot. Polsat Sport
Jan Błachowicz

- Jest rywal, jest termin, ale to nie jest Anthony Smith - powiedział Jan Błachowicz (28-9, 8 KO, 9 SUB) w rozmowie z Polsatem Sport. Kilka dni temu "Cieszyński Książę" przegrał z Gloverem Teixeirą (33-7, 18 KO, 10 SUB) w walce wieczoru gali UFC 267, tracąc mistrzowski pas w kategorii półciężkiej.

Paweł Wyrobek: Cztery dni od walki z Gloverem Teixeirą to wystarczający czas, żeby wyciągnąć pierwsze wnioski? Czy sprawa jest jeszcze zbyt świeża?

 

Jan Błachowicz: Nie tak miało być... Coś poszło nie tak, jeszcze do końca nie wiem co. Pewnie wkrótce będę mógł coś więcej powiedzieć. Na razie nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Jeszcze troszeczkę za wcześnie...

 

W klatce i na konferencji prasowej powiedziałeś "moja forma została w pokoju hotelowym". Myślisz, że natłok wydarzeń w fight weeku, zainteresowanie twoją osobą, mogły mieć wpływ na twoją dyspozycję? Byłeś zmęczony całą otoczką?

 

Nie, nie wydaje mi się, bo to nie był pierwszy raz. Tutaj bym nie szukał przyczyny. Po prostu to nie był mój dzień, coś nie zagrało.

 

Może tak być, że nie trafiliście z formą w dany termin?

 

To wszystko zaczęło się dziać w momencie samej walki. W szatni na rozgrzewce czułem się bardzo dobrze...

 

Anthony Smith powiedział, że kilka godzin po walce Błachowicz - Teixeira dostał propozycje pojedynku z tobą. Ty mówiłeś, że chcesz wrócić w marcu. Faktycznie jest coś na rzeczy?

 

Jest rywal, jest termin, ale to nie jest Anthony Smith.

 

Jak widzisz sytuację w kategorii półciężkiej? Powiedziałeś, że na natychmiastowy rewanż nie ma szans. Ile pojedynków, twoim zdaniem, będziesz musiał stoczyć?

 

Do marca pewnie się to wszystko zmieni. (...) Trzeba patrzeć realnie. Myślę, że to będą dwie walki.

 

Paweł Wyrobek, MC, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie