Blisko sensacji w Fortuna Pucharze Polski. Trzecioligowiec mógł znów to zrobić!
Rezerwy Legii Warszawa były blisko sprawienia kolejnej niespodzianki. Drużyna z Łazienkowskiej w meczu Fortuna Pucharu Polski mierzyła się z Koroną Kielce. Długo utrzymywał się wynik 2:2, ale ostatecznie po dogrywce 4:2 wygrali Kielczanie.
Rezerwy Legii Warszawa znakomicie radziły sobie w Fortuna Pucharze Polski. Nieco ponad miesiąc temu zawodnicy z III ligi wyeliminowali z rozgrywek ekstraklasowy Ruch Chorzów. We wtorek napędzili zaś stracha Koronie Kielce.
Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami. W 34. minucie wynik otworzył Dawid Błanik i to Korona jako pierwsza objęła prowadzenie. Radość drużyny z województwa świętokrzyskiego nie trwała jednak długo, bo tuż przed końcem pierwszej połowy Rafała Mamlę pokonał Lindsay Rose.
Druga połowa miała bliźniaczo podobny przebieg. W 51. minucie zamieszanie w polu karnym legionistów wykorzystał Mateusz Czyżycki i z bliskiej odległości pokonał bramkarza Legii.
Jednak "Wojskowi" nie zamierzali składać broni. W 63. minucie Dalibor Takac faulował w polu karnym Juliena Tadrowskiego, a jedenastkę na gola zamienił Adam Ryczkowski.
Remis utrzymał się do końca meczu i do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. W 101. minucie groźne dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił Martin Remacle i Korona prowadziła 3:2. Legioniści do końca walczyli o wyrównanie, ale ostatecznie to drużyna z Kielc postawiła kropkę nad i. Wynik meczu na 4:2 ustalił Remacle i to Kielczanie awansowali do kolejnej rundy turnieju.
Legia II Warszawa - Korona Kielce 2:4 po dogrywce (2:2)
Bramki: Lindsay Rose 45+1, Adam Ryczkowski 65 (k) - Dawid Błanik 34, Mateusz Czyżycki 51, Martin Remacle 101, Martin Remacle 116
Przejdź na Polsatsport.pl