Szymon Marciniak w ogniu krytyki! Anglicy wściekli!

Piłka nożna
Szymon Marciniak w ogniu krytyki! Anglicy wściekli!
fot. PAP
Szymon Marciniak

Szymon Marciniak - przynajmniej w najbliższych tygodniach, nie będzie mile widzianym gościem w Newcastle. Tamtejsza drużyna "tylko" zremisowała na wyjeździe z Paris Saint-Germain 1:1 w ramach wtorkowego meczu 5. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. "Sroki" straciły gola w 98. minucie po tym, jak polski arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny.

Do sytuacji doszło kilka minut wcześniej, gdy po próbie dośrodkowania Ousmane Dembele piłka odbiła się najpierw od klatki piersiowej zawodnika Newcastle, Timo Livramento, a następnie od jego ręki. Piłkarze PSG natychmiast domagali się odgwizdania "jedenastki" przez Marciniaka.

 

Ten postanowił zweryfikować sytuację poprzez VAR. Następnie po obejrzeniu powtórek wskazał na wapno - ku konsternacji angielskich kibiców, dziennikarzy, ekspertów oraz samych zawodników i trenera Newcastle - Eddiego Howe'a. Ten ostatni na konferencji prasowej nie zgodził się z decyzją polskiego sędziego.

 

 

- Należy wziąć pod uwagę wiele czynników. Piłka najpierw uderza klatkę piersiową, a dopiero potem rękę. Ale jego ręka nie znajduje się w nienaturalnej pozycji. Znajduje się wzdłuż ciała, kiedy zawodnik był ruchu. Uważam, że to zła decyzja. To bardzo frustrujące, kiedy wiesz, że doszło do takiej sytuacji na końcu spotkania. Nie mogliśmy już nic z tym zrobić. Sądzę, że do tego momentu sędzia dobrze prowadził mecz. Wytrzymywał ciśnienie - przyznał Howe.

 

Howe miał na myśli dwie sytuacje, kiedy Marciniak nie podyktował rzutu karnego dla PSG. Pierwsza to starcie Anthony'ego Gordona z Achrafem Hakimim, a druga to zagranie ręką Lewisa Mileya.

 

Dziennikarze Sky Sports przypomnieli wytyczne, jakimi sędziowie powinni kierować się w kontekście dyktowania rzutu karnego za zagranie piłki ręką. Pod uwagę brane są trzy aspekty:

 

- czy zagranie ręką było intencjonalne
- jaka była odległość i prędkość piłki w momencie zagrania ręką
- czy ręka znajdowała się w nienaturalnej pozycji

 

Decyzji o podyktowaniu karnego dla PSG nie umiał zrozumieć m.in. Gary Lineker - były legendarny napastnik reprezentacji Anglii.

 

"Jak to może być rzut karny dla PSG. Śmieszne!"

 

 

W podobnym tonie wypowiedziała się inna z legend "Synów Albionu", a także Newcastle - Alan Shearer.

 

"Superwystęp każdego zawodnika Newcastle w tej wyjazdowej batalii. Nie powinien być zepsuty przez wstrętną decyzję".

 

 

Warto zaznaczyć, że wyszarpany przez PSG remis i tak nie gwarantuje jeszcze mistrzom Francji wyjścia z grupy. W ostatniej kolejce zmierzą się na trudnym terenie z Borussią Dortmund, podczas gdy Newcastle podejmie AC Milan. Paryżanie mają tylko dwa punkty przewagi nad "Srokami" oraz Rossoneri. Jeżeli Kylian Mbappe i spółka ulegną na Signal Iduna Park, wówczas triumf którejkolwiek z drużyn z drugiej pary da jej awans do 1/8 finału kosztem PSG.

 

Mistrzom Francji może nawet nie wystarczyć remis wywalczony w Dortmundzie, jeżeli swój mecz wygra Newcastle. Oba zespoły będą mieć wówczas tyle samo punktów, ale w dwumeczu lepszy był przedstawiciel Premier League.

Krystian Natoński/Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie