Wojciech Nowicki przerzuca tony na siłowni i rzuca młotem mimo wielkiego mrozu

Inne
Wojciech Nowicki przerzuca tony na siłowni i rzuca młotem mimo wielkiego mrozu
fot. Przemysław Skraba
Wojciech Nowicki przerzuca tony na siłowni i rzuca młotem mimo wielkiego mrozu

Dwadzieścia ton na każdym treningu na siłowni i rzuty młotem nawet przy klikunastostopniowym mrozie – tak wygląda początek przygotowań do sezonu Wojciecha Nowickiego, mistrza olimpijskiego, który w 2024 roku w Paryżu będzie bronił złota wywalczonego przed trzema laty w Tokio. – Nie ma złej pogody, za to jest dużo roboty – mówi Nowicki.

Nowicki, który w poprzednim roku został wicemistrzem świata, kilka dni temu zajął szóste miejsce w plebiscycie na najlepszego sportowca Polski. Błyskawicznie jednak wrócił do treningów, by za rok być w ścisłej czołówce. – Na razie bardzo delikatnie wchodzę w przygotowania. W tej chwili ciężary, które przerzucam to jest około sześćdziesięciu, może siedemdziesięciu procent moich możliwości. Później wejdziemy już w większe obciążenia, a na razie moja trenerka nie pozwala mi poważnie trenować – mówi kulomiot InPost Team.

 

ZOBACZ TAKŻE: Ona mogła zostać siatkarką! Polska gwiazda zdradziła tajemnicę

 

– Od marca te ciężary będą już znacznie większe i Wojtek będzie miał jeszcze dużo zabawy na siłowni. A tak poważnie mówiąc to musi zaczynać powoli i trzeba go hamować, by od marca, gdy już będziemy ćwiczyć bardzo mocno, mógł spokojnie budować formę. Ale muszę dodać, że lata lecą, a Wojtek wciąż jest silniejszy i bije swoje rekordy na siłowni. W tym roku na pewno podnosi więcej, niż choćby w poprzednim – dodaje trenerka mistrza olimpijskiego, wcześniej też utytułowana młociarka, Joanna Fiodorow.

 

Do 20 stycznia Nowicki będzie trenował w spalskim COS, a przerzucanie ciężarów na siłowni uzupełnia rzucaniem młotem, nawet w kilkunastostopniowym mrozie. - Codziennie rzucamy przez dwie godzinki młotem i muszę powiedzieć, że bywa czasem mocno rześko, ale co zrobić, są przecież igrzyska i trzeba się do nich szykować. Wychodzę z założenia, że nie ma złej pogody do trenowania i codziennie oddaję pewnie około trzydziestu rzutów – opowiada mistrz olimpijski z Tokio.

 

Już niebawem Nowicki zamieni mroźną Polskę na słoneczne i ciepłe Wyspy Kanaryjskie. Do 20 stycznia będzie trenował w Spale, a po krótkim odpoczynku w domu 1 lutego rozpocznie się trzytygodniowe zgrupowanie na Teneryfie. W marcu najlepszy polski młociarz trenować będzie w Republice Południowej Afryki, a ostatnie szlify przed sezonem planuje wykonać w tureckim Belek.

 

– Starannie zawsze dobieramy miejsca przygotowań pod wieloma względami. Wszystkie je znamy i wiemy, że zastaniemy tam warunki, które pozwolą nam na spokojne i dobre trenowanie. Dzisiaj trenujemy na mrozie, a już za chwilę będziemy narzekać, że jest za ciepło – śmieje się zawodnik InPost Team.

 

Oczywiście najważniejszą imprezą dla Wojciecha Nowickiego w 2024 roku będą igrzyska olimpijskie w Paryżu, ale nie będzie to jedyne ważne wydarzenie. Na początku czerwca w Rzymie odbędą się bowiem mistrzostwa Europy, a od 27 di 29 czerwca w Bydgoszczy zaplanowano jubileuszowe, bo setne mistrzostwa Polski. W Paryżu o medale igrzysk olimpijskich lekkoatleci rywalizować będą między 1, a 11 sierpnia.

Informacja prasowa
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie