Były mistrz świata sprawdzi Gunię! Poważny test przed polskim prospektem

Sporty walki
Były mistrz świata sprawdzi Gunię! Poważny test przed polskim prospektem
Informacja prasowa
Były mistrz świata sprawdzi Gunię! Poważny test przed polskim prospektem.

Już 5 kwietnia One Punch przy współpracy z Tuco Promotion zadebiutuje na sportowych antenach Polsatu. W walce wieczoru zobaczymy utalentowanego Adriana Gunię, który tym razem zmierzy się z byłym mistrzem świata w muay thai.

Organizacje One Punch i Tuco Promotion zaproponują widzom galę, podczas której rządzić będą sporty uderzane. Żadnego parteru, zapasów czy brazylijskiego jiu-jitsu, tylko kickboxing i muay thai. To zapewni emocje od pierwszej do ostatniej sekundy.

 

ZOBACZ TAKŻE: Babilon MMA 44: Wyniki i skrót walki (WIDEO)


W walce wieczoru najmocniejsza karta w talii Tuco Promotion, a mianowicie Gunia, który ma już na koncie 3 walki w muay thai w małych rękawicach.


- Tuco Promotion jako pierwsze pokazało publiczności w Polsce muay thai w małych rękawicach i tę formułę chcemy dalej oglądać na naszych galach. Jeżeli muay thai, to oczywiście Adrian Gunia, tym razem z niezwykle wymagającym rywalem. Rafael był mistrzem świata, walczył w wielu różnych formułach. Nieco obawiamy się tego starcia, gdyż Brazylijczyk to już rywal z wyższej półki, a Adrian ma za sobą pracowity okres. On jednak chce tylko takich przeciwników - zaznacza dyrektor wykonawczy Tuco Promotion, Adam Makówka.


W grudniu Gunia zdobył brązowy medal mistrzostw Europy, a w listopadzie jego walka z Karolem Kopryjaniukiem rozpoczęła nowy etap na polskim rynku sportów uderzanych. Było to pierwsze starcie w muay thai w małych rękawicach na sportowych antenach Polsatu. Szybko na tę formułę walki postawiła także największa polska federacja MMA.


Następnie Gunia zmierzył się z Italo Julio Limą na gali Dragon Fight Night w połowie lutego. Polak wygrał decyzją sędziów, a miesiąc później znowu zobaczyliśmy go w klatce. Podczas Revolta 5 pokonał na punkty Erika Breita.


- Z ostatniej walki jestem zadowolony. Są aspekty, które wymagają poprawy. Trzeba będzie podkręcić niektóre rzeczy, szczególnie na najbliższy pojedynek, bo rywal będzie bardziej fizyczny. Zakładam, że będę musiał przełamywać przeciwnika. Z Erikiem nie byłem do tego zmuszony, więc nie pokazałem wszystkiego - zauważa Gunia.


Poziom rywali ciągle rośnie, a Gunia się nie zatrzymuje. 5 kwietnia zawodnik pochodzący ze Starachowic zawalczy po raz czwarty w ciągu 5 miesięcy (plus walki na mistrzostwach Europy).


- Może jestem już lekko zmęczony, ale nie jest to nic szczególnego, gdyż jeszcze w czasach amatorskich byłem przyzwyczajony do turniejów, co miesiąc lub co trzy tygodnie. Oczywiście tam obrażenia były mniejsze, bo jednak walczyliśmy w ochraniaczach, ale poziom zmęczenia był podobny - mówi zawodnik warszawskiej Palestry.


- Zamierzam uczyć się muay thai przez całą karierę. Trzeba się ciągle rozwijać. Najtrudniejszą rzeczą było dla mnie przestawienie się na walkę bez przerwy. W K-1 w klinczu można wymienić po jednym kolanie i sędzia przerywa. W muay thai trzeba być ciągle skoncentrowanym - dodaje.


Kolejnym rywalem zawodnika ze Starachowic będzie Rafael "Apokalipse" Hudson. Mistrz świata w formule muay thai z 2015 roku. Ostatnio rywalizował głównie w MMA, gdzie jego rekord to 8 wygranych i 7 porażek. Przegrane notował głównie w parterze. Na koncie ma występy w takich organizacjach jak Bellator czy też Brave.


- Na pewno bardzo doświadczony rywal. To zawodnik z MMA, który walczył dla największych federacji na świecie. Trudna walka przede mną, ale jest starszy ode mnie i wiem, że będę w stanie go przełamać. Poprzeczka idzie w górę, ale tylko w taki sposób mogę się rozwijać. Cały czas mocniejsi rywale wymagają ode mnie podnoszenia poziomu - komentuje Gunia.


Zawodnik Palestry po raz pierwszy wystąpi w głównym pojedynku gali współorganizowanej przez Tuco Promotion.


- Walka wieczoru jest dla mnie dużym wyróżnieniem. Mam nadzieję, że nie zawiodę i dam dobrą, twardą walkę, godną main eventu. Ważne również, żeby kibice byli zadowoleni, w końcu biję się dla nich - zaznacza.


Ponadto kartę walk One Punch rozpocznie młodszy brat Adriana, Mateusz. Zobaczymy go w formule K-1.


- Wydaje mi się, że mój brat jest większym talentem niż ja. On traktuje sporty walki, jako przygodę. Forma zabawy, lubi to. Jeździ na turnieje, ale nie chciałby wchodzić w zawodowstwo. To dla niego dodatek do życia - kończy starszy z braci Gunia


Gala One Punch już 5 kwietnia w Ostrowcu Świętokrzyskim. Transmisja na sportowych antenach Polsatu.

Informacja prasowa
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie