Co za dwumecz! Seria rzutów karnych przesądziła losy awansu w starciu City - Real

Co za dwumecz! Seria rzutów karnych przesądziła losy awansu w starciu City - Real
fot. PAP/EPA
Manchester City - Real Madryt. Wynik meczu. Kto wygrał?

Konkurs rzutów karnych musiał przesądzić o zwycięstwie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, w którym zmierzyły się Manchester City i Real Madryt. Ostatecznie w półfinale zameldowali się podopieczni Carlo Ancelottiego, którzy wygrali w serii "jedenastek" 4:3. Po upływie 120 minut na tablicy wyników widniał rezultat 1:1.

"Królewscy" wyszli na prowadzenie w 12. minucie gry. Akcja bramkowa rozpoczęła się od długiego podania Daniego Carvajala, które przejął Jude Bellingham. Anglik zagrał do Fede Valverde. Ten świetnie podał do wbiegającego w pole karne Viniciusa Juniora. Brazylijczyk posłał piłkę w głąb "szesnastki". Tam spod opieki obrońcy uwolnił się Rodrygo. Pierwszy strzał napastnika Realu obronił Ederson, ale przy dobitce nie miał już szans.


ZOBACZ TAKŻE: Wystarczył jeden gol! Bayern Monachium zagra w półfinale Ligi Mistrzów 


Gospodarze mogli doprowadzić do wyrównania zaledwie kilka minut później. Erling Haaland minimalnie chybił przy uderzeniu głową. "The Citizens" ponownie zagrozili bramce gości w 27. minucie gry. Strzał zza pola karnego Kevina De Bruyne obronił Andrij Łunin. Przed przerwą jeszcze Jack Grealish popisał się rajdem lewą stroną stroną boiska, ale futbolówka po jego uderzeniu wylądowała w bocznej siatce. Piłkarze zeszli do szatni przy wyniku 1:0 dla Realu.


W drugiej odsłonie rywalizacji zespół mistrza Anglii szukał sposobu na zdobycie bramki wyrównującej. Kilkukrotnie udało im się przedrzeć przez defensywę "Królewskich", lecz nie przekładało się to na zdobycz bramkową. Dobrze dysponowany między słupkami był Łunin. Przełom nastąpił w 76. minucie spotkania. Wprowadzony na boisko kilka minut wcześniej Jeremy Doku zagrał piłkę w pole karne. Podanie niefortunnie przeciął Antonio Rudiger. Futbolówka znalazła się pod nogami De Bruyne. Belg z zimną krwią uderzył pod poprzeczkę i doprowadził do wyrównania w dwumeczu.


„The Citizens” nie zwlekali i postanowili pójść za ciosem. Przesunęli się na połowę Realu i atakowali coraz śmielej. W 82. Minucie gry kapitalną okazję do strzelenia gola zmarnował De Bruyne. 32-latek miał idealną pozycję do uderzenia, ale posłał piłkę nad poprzeczką. W końcówce drugiej połowy gospodarze utrzymywali optyczną przewagę, ale nie przełożyło się to na gole. Stało się jasne, że konieczne będzie rozegranie dogrywki.


Dodatkowe 30 minut nie przyniosło rozstrzygnięcia. Najlepszą szansę na bramkę zmarnował Rudiger. Reprezentant Niemiec mógł dać prowadzenie Realowi, ale z bardzo bliskiej odległości spudłował. W końcu nadszedł czas na serię „jedenastek”.

 

Rozpoczął ją od pewnego trafienia Julian Alvarez. Chwilę później do piłki podszedł Luka Modrić. Chorwat oddał jednak bardzo słaby strzał, który z łatwością obronił Ederson. Radość "The Citizens" nie trwała jednak długo. Bernardo Silva uderzył w środek bramki. Łunin nie rzucił się i został w miejscu, dzięki czemu bez problemów złapał piłkę. Po nim do futbolówki podszedł Jude Bellingham. Anglik pewnie pokonał Edersona. Następnie uderzał Mateo Kovacić. Intencje pomocnika City wyczuł jednak Łunin. Ukrainiec obronił drugi rzut karny w tej serii. 

 

Potem do siatki trafiali Vazquez, Foden, Nacho i Ederson, który tym razem wystąpił w roli strzelca. W końcu do piłki podszedł Rudiger. Niemiec zdobył bramkę i tym samym zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 4:3 w serii rzutów karnych i jednocześnie awans do półfinału Ligi Mistrzów. W dwumeczu, którego stawką będzie udział w wielkim finale, "Królewscy" zmierzą się z Bayernem Monachium. Kilkadziesiąt minut wcześniej Bawarczycy wyeliminowali Arsenal. 

Manchester City - Real Madryt. Wynik meczu. Kto wygrał?

Manchester City - Real Madryt 1:1 (3:4 rz.k.)

Bramki: De Bruyne 76 - Rodrygo 12

Wynik pierwszego meczu: 3:3

Awans: Real Madryt

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie