Znany siatkarski trener ocenił sytuację w PlusLidze. To go zaskoczyło

Siatkówka

- Zaskoczeniem dla mnie jest dalekie miejsce zespołu z Nysy, który wciąż nie może być pewny utrzymania w lidze. Kolejną niespodzianką jest dla mnie drużyna z Częstochowy - powiedział Giampaolo Medei w rozmowie opublikowanej na oficjalnej stronie PlusLigi. Znany trener wypowiedział się na temat rywalizacji na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale również skomentował zmagania w europejskich pucharach.

Portret łysego mężczyzny w okularach, prawdopodobnie trenera siatkówki, patrzącego w obiektyw z zamyślonym wyrazem twarzy.
fot. Cyfrasport
Giampaolo Medei powiedział kilka słów o PlusLidze

Giampaolo Medei przez ostatnie dwa sezony zasiadał na ławce trenerskiej Asseco Resovii. Od początku obecnej kampanii Włoch postanowił wrócić do swojej ojczyzny i zespołu, w którym już kiedyś pracował - Cucine Lube Civitanova.

 

ZOBACZ TAKŻE: Od miłości aż po... przemoc, wandalizm i groźby? Skandaliczne zachowanie siatkarskiej gwiazdy!

 

Szkoleniowiec w rozmowie opublikowanej na oficjalnej stronie internetowej PlusLigi przyznał jednak, że nadal śledzi rywalizację w PlusLidze. Ze względów oczywistych najwięcej uwagi poświęca grze zespołu z Rzeszowa. 

 

- Oczywiście, że śledzę, chociaż żałuję, że nie mam więcej czasu na oglądanie meczów na żywo. Jeśli chodzi o aktualną sytuację, to nie ma dla mnie zbyt wielu niespodzianek. Ze szczególną uwagą przyglądam się meczom Asseco Resovii, ponieważ w tym klubie spędziłem dwa poprzednie sezony, więc jest mi bliski. Uważam, że w tym momencie Resovia w końcu znalazła równowagę w zespole i ma też lepszą sytuację zdrowotną, stąd coraz lepsza gra i dobre wyniki. Myślę, że ta drużyna może sprawić niespodziankę w rundzie play-off, bo po fazie zasadniczej rzeszowianie raczej nie zdołają znaleźć się w czołowej czwórce. Nawet jednak z niższej pozycji po sezonie zasadniczym mogą dużo zdziałać w fazie play-off, w której teoretycznie faworytami będę pierwsze cztery zespoły, a nie te z dalszych miejsc. Zaskoczeniem dla mnie jest dalekie miejsce zespołu z Nysy, który wciąż nie może być pewny utrzymania w lidze. Kolejną niespodzianką jest dla mnie drużyna z Częstochowy, zwłaszcza na początku sezonu, bo potem już można było przywyknąć do tego, że to jest zespół, który gra bardzo dobrą siatkówkę i stać go na zwycięstwa także z czołówką PlusLigi - przeanalizował trener. 

 

Medei powiedział także kilka słów o obecnej edycji Ligi Mistrzów. Warto przypomnieć, że w największym europejskim pucharze świetnie prezentują się zarówno polskiej, jak i włoskie zespoły.

 

- Obecnie polskie i włoskie zespoły są na pewno najlepsze w tych rozgrywkach, bo nie mamy drużyn rosyjskich, a na ten moment tureckie zespoły nie są jeszcze aż tak dobre, chociaż patrząc na transfery na przyszły sezon, być może poziom tureckich drużyn będzie w przyszłości wyższy. Drużyny z innych krajów nie są jednak tak dobre, jak w przeszłości. To, że Monza wygrała rywalizację w swojej grupie w Lidze Mistrzów świadczy o tym, że poziom innych zespołów nie był wysoki, dzięki czemu Monza wywalczyła bezpośredni awans do ćwierćfinału - ocenił szkoleniowiec.

AA, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie