Rozstanie po zaledwie dwóch miesiącach! "Sztylet w plecy"
Maurice Watson nie jest już koszykarzem Miasta Szkła Krosno, a jego przygoda na Podkarpaciu potrwała nieco ponad dwa miesiące. Z ekipą beniaminka ekstraklasy pożegna się też środkowy Terrell Brown-Soares, a jego miejsce ma zająć Jairus Hamilton.

- Klub z Krosna rozwiązał kontrakt z jednym z najdroższych obcokrajowców w historii, Maurice Watsonem, z powodu jego niespodziewanego odejścia
- Watson, który miał być kluczowym zawodnikiem, opuścił drużynę tuż przed końcem roku, powołując się na brak komfortu i znalezienie oferty z Turcji
- Prezes klubu nazwał postawę Watsona "sztyletem w plecy", podkreślając jego nieprofesjonalne zachowanie i sprzeczność z wartościami klubowymi
- Klub pilnie poszukuje nowego rozgrywającego, co wiąże się z dodatkowymi kosztami zakupu licencji dla obcokrajowca
- Nowym zawodnikiem na testach jest Amerykanin Jairus Hamilton, który ma szansę na debiut w najbliższym meczu
- Pozyskanie Hamiltona może oznaczać odejście centra Terrence'a Browna-Soaresa, mimo jego dobrych statystyk w blokach
- Kolejny środkowy, Przemysław Wrona, jest wyłączony z gry z powodu przeciążeniowych problemów z kolanami
- Miasto Szkła Krosno z bilansem dwóch zwycięstw i jedenastu porażek zamyka tabelę Orlen Basket Ligi
Pozyskanie w październiku Watsona, najdroższego obcokrajowca w historii krośnieńskiego klubu, wydawało się strzałem w dziesiątkę. Ten doświadczony koszykarz w sezonie 2021/22 występował w barwach Twardych Pierników Toruń, mając średnią 17,6 pkt i 10,9 asyst. Po 12 meczach, w których zanotował aż siedem double-double, otrzymał jednak korzystną ofertę finansową i przeniósł się do izraelskiego Maccabi Rishon Lezion.
ZOBACZ TAKŻE: San Antonio Spurs z wygraną. Jak wygląda sytuacja Jeremy'ego Sochana?
Teraz sytuacja wydaje się być podobna. Amerykanin w barwach Miasta Szkła rozegrał 11 meczów - średnio zdobywał 13 punktów i notował 7,5 asysty. Krośnieński klub tuż przed końcem roku wydał komunikat, że rozwiązano kontrakt z Watsonem na jego prośbę.
"Taka postawa pozostaje sprzeczna z wartościami, które klub reprezentuje, opartymi na odpowiedzialności, pełnym zaangażowaniu oraz lojalności wobec drużyny i kibiców" - poinformowało Miasto Szkła w mediach mediach społecznościowych.
Więcej na ten temat powiedział prezes klubu Janusz Walciszewski.
- Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym. Zawodnik napisał wiadomość tekstową, że po prostu nie chce więcej już grać w Krośnie, że wszystko mu tu nie pasuje, zaczynając od śniegu, zimna, przez wszystkie inne rzeczy. Następnego dnia dowiedzieliśmy się, że ma już inny klub w Turcji, czyli powtórzyła się historia sprzed kilku lat, kiedy podobnie zrobił, wyjeżdżając z Torunia. W momencie gdy my zajmowaliśmy się przebudowywaniem zespołu na pozycjach 4-5, dostaliśmy taki "sztylet w plecy" od zawodnika, którego niedawno ściągnęliśmy – wyjaśnił prezes Miasta Szkła.
Przyznał, że od świąt w klubie jest bardzo pracowity okres, klub szuka wzmocnień strefy podkoszowej, a okazuje się, że potrzeba jeszcze na newralgicznej pozycji, jaką jest rozegranie.
- To jest nie fair podejście zawodnika, ale w życiu takie sytuacje się zdarzają. Jak się mówi, z niewolnika nie ma pracownika, więc od razu zdecydowaliśmy, że kontynuowanie współpracy nie ma ma żadnego celu. Zwłaszcza, że wszystkie sprawy pozasportowe związane z wynagrodzeniami, warunkami bytowymi itd. w Krośnie były naprawdę na najwyższym poziomie ze strony klubu – mówił prezes Walciszewski.
Klub z Krosna rozpatruje kandydatury kilku nowych zawodników na rozegranie, ale - jak podkreśla prezes - wiąże się to z większym wydatkiem.
– Musimy wykupić kolejną licencję dla obcokrajowca, a one są bardzo drogie, ale jesteśmy przygotowani organizacyjnie i finansowo do tej zmiany. Szukamy, ale na pewno na 3 stycznia nie zdążymy z nowym zawodnikiem, jeśli chodzi o pozycję numer jeden. Będziemy grali tym, co mamy, ale zrobimy wszystko, żeby na kolejny mecz do Wrocławia pojechać z nowymi zawodnikami na pozycji jeden i cztery – poinformował prezes beniaminka Orlen Basket Ligi.
W zespole Miasta Szkła od kilku dni na testach przebywa Jairus Hamilton. 25-letni Amerykanin ma za sobą dwa sezony w Europie. Przed dwoma laty grał w Słowenii w zespole Krka Novo Mesto. W sumie w lidze słoweńskiej i adriatyckiej rozegrał 37 meczów, notując średnio 8,7 pkt i 4,6 zb. W minionym sezonie występował w bułgarskim zespole BC Balkan Botewgrad. Zagrał w ośmiu meczach – śr. 12,6 pkt i 6,1 zbiórki.
– Jesteśmy po serii badań, wszystko mamy przeanalizowane. Dziś jest ostatni dzień, żeby wpłacić pieniądze na licencje za tego zawodnika. Jeżeli trener postanowi, że Hamilton jest przydatny, to na 99,9 procent zagra on w sobotnim meczu z Kingiem Szczecin – poinformował prezes Miasta Szkła.
Pozyskanie Hamiltona oznaczać będzie, że z zespołem pożegna się center Terrence Brown-Soares, choć notuje śr. 6,9 zbiórki na mecz i jest najlepszym blokującym w Orlen Basket Lidze (śr. 1,8), nie ma wysokich notowań w sztabie szkoleniowym jak i u włodarzy klubu ze względu na podejście do meczów i "mniemanie o sobie". Na domiar złego podczas meczu w Warszawie doznał złamania nosa i czeka go dłuższa przerwa.
Ze względu na sprawy przeciążeniowe kolan z gry na kilka tygodni wyłączony jest inny środkowy, Przemysław Wrona.
Miasto Szkła Krosno z bilansem dwóch zwycięstw i 11 porażek zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi.
Przejdź na Polsatsport.pl
