Był 1141. w rankingu, a pokonał Świątek, Alcaraza i Sinnera! Szok przed Australian Open
Jordan Smith wygrał turniej pokazowy 1 Point Slam, rozgrywany przed rozpoczęciem Australian Open. Australijczyk w drodze do końcowego triumfu okazał się lepszy m.in od Jannika Sinnera.

1 Point Slam to pokazowy turniej, który został zorganizowany tuż przed startem Australian Open. Na korcie pojawiły się gwiazdy światowego tenisa, ale również emerytowani zawodnicy, celebryci oraz amatorzy. Aby wygrać mecz, trzeba było zwyciężyć tylko jedną akcję. Profesjonaliści mogą zagrywać tylko raz, podczas gdy amatorzy - dwukrotnie. O tym, kto znajdzie się w polu serwisowym, decydowała gra: kamień, papier i nożyce.
ZOBACZ TAKŻE: "Oby tak było". Niepokojące porażki Świątek przed Australian Open
Największymi gwiazdami 1 Point Slam bez wątpienia byli Carlos Alcaraz, Jannik Sinner, Iga Świątek i Coco Gauff. Żadne z nich nie przechyliło jednak szali na swoją korzyść. Amerykanka odpadła już w pierwszym pojedynku, Hiszpan uległ Marii Sakkari, a Włoch właśnie Jordanowi Smithowi. Najdalej z największych faworytów zaszła Polka, która w ćwierćfinale musiała uznać wyższość Pedro Martineza.
Reprezentujący gospodarzy Smith szedł jak burza. Po triumfie nad Sinnerem, Australijczyk okazał się lepszy od Amandy Anisimovej. W wielkim finale zmierzył się ze 117. rakietą świata - Joanną Garland. Tajwanka dość szybko wyrzuciła jednak piłkę w aut, dając rywalowi zwycięstwo.
W wygranej Australijczyka niewiele byłoby szokującego, gdyby nie fakt, że... był on jednym z 10 amatorów wyłonionych w ogólnokrajowych eliminacjach. Co więcej, gdy jeszcze zawodowo grał w tenisa, najwyżej w rankingu ATP plasował się na 1141. miejscu.
29-letni Smith zyskał nie tylko wieczną chwałę, ale i pokaźny zastrzyk gotówki. Jako triumfator tego wydarzenia, zgarnął milion dolarów australijskich. W wywiadzie po zakończeniu finału zdradził, że ta nagroda zmieni jego życie i kupi za nią dom.
Australian Open rozpocznie się w niedzielę 18 stycznia.
Przejdź na Polsatsport.pl
