Nie żyje znany sportowiec. Słynął z wielkich mięśni
Przykra informacja napłynęła z Brazylii. W wieku 55 lat zmarł Arlindo de Souza. Kulturysta słynął ze swoich wielkich mięśni, od których wziął się jego pseudonim - Popeye.

Pseudonim mężczyzny nawiązywał do jednej z postaci z bajek - marynarza o takim właśnie imieniu. Bohater również charakteryzował się sportową sylwetką ze szczególnie zaznaczonymi bicepsami.
ZOBACZ TAKŻE: Został znaleziony martwy w mieszkaniu. Nie żyje 34-letni mistrz świata
A te, w przypadku Brazylijczyka, były skutkiem nie tylko ćwiczeń, ale przede wszystkim syntholu. Później on sam nie ukrywał, że kiedyś wstrzyknął sobie tę substancję. Dzięki temu zabiegowi jego bicepsy miały aż 73 cm w obwodzie.
Niestety, synthol jest bardzo niebezpieczny. Powoduje martwicę mięśni, niedowład, a nawet śmierć. De Souza pod koniec 2025 roku zmagał się z problemami z nerkami. Mimo pobytu w szpitalu, zmarł.
"Jego historia doprowadziła go do udziału w kilku programach telewizyjnych i materiałach dziennikarskich, gdzie stał się znaną postacią wśród licznej publiczności. W sieciach społecznościowych jego kariera wywołała również ciągłe debaty na temat estetyki, zdrowia i granic ludzkiego ciała" — napisano na profilu Body Building Total na Instagramie.
Przejdź na Polsatsport.pl
