Dramat znanej tenisistki na AO. Zerwała więzadła. "Nie tak to sobie wyobrażałam"
Tegoroczny turniej w Melbourne okazał się dla Marty Kostiuk wyjątkowo pechowy. Ukraińska tenisistka nie tylko wypuściła z rąk zwycięstwo w pierwszej rundzie, ale swój występ okupiła poważnym urazem. 23-latka poinformowała fanów, że zdiagnozowano u niej zerwanie więzadła w stawie skokowym.

Dla rozstawionej z numerem 20. Kostiuk mecz pierwszej rundy z Francuzką Elsą Jacquemot zamienił się w trwający trzy i pół godziny dreszczowiec. Ukrainka prowadziła w drugim secie 5:3 i serwowała po zwycięstwo, ale ostatecznie przegrała po trzech tie-breakach [7:6 (4), 6:7 (4), 6:7 (7)].
Największy dramat rozegrał się jednak w końcówce decydującej partii. Walcząca o "przetrwanie" Kostiuk niefortunnie postawiła stopę i upadła. Mimo bólu dokończyła spotkanie, ale cena za to zachowanie okazała się bardzo wysoka, co potwierdziły badania przeprowadzone tuż po zejściu z kortu.
ZOBACZ TAKŻE: Niespodzianka w pierwszej rundzie AO! 3.5 godziny walki i porażka faworytki
- Niestety, podczas dzisiejszego meczu uszkodziłam kostkę. Dalsze badania potwierdziły zerwanie więzadła - przekazała Kostiuk w mediach społecznościowych.
Rozczarowanie jest tym większe, że uraz pokrzyżował też plany jej deblowej partnerce.
- To oznacza, że nie będę mogła kontynuować gry w deblu na Australian Open z moją wspaniałą partnerką, Eleną Gabrielą Ruse - dodała Ukrainka.
Dla 23-latki to pożegnanie z miejscem, w którym dwa lata temu świętowała życiowy sukces. Dotarła wówczas do ćwierćfinału, co do tej pory pozostaje jej najlepszym wynikiem w turniejach wielkoszlemowych. Warto dodać, że zawodniczka pochodząca z Kijowa jest także mistrzynią juniorskiego turnieju na kortach w Melbourne z 2017 roku.
- Australian Open zawsze był jednym z moich ulubionych turniejów, więc nie tak wyobrażałam sobie jego koniec. Ale taki jest sport - przyznała.
- Czas skupić się na regeneracji. Nie mogę się doczekać powrotu na kort tak szybko, jak to możliwe - zakończyła.
Przejdź na Polsatsport.pl
