Królewski wzmacnia Wisłę! "Wykorzystaliśmy okazję w sposób znakomity"

Znany z występów w Widzewie Jordi Sanchez ma wspomagać w ataku Angela Rodado, a firma prezesa Jarosława Królewskiego została sponsorem tytularnym stadionu – Wisła Kraków w nowy rok weszła z przytupem - Nasze transfery są przede wszystkim precyzyjne. Jordi Sanchez to zawodnik, który prezentuje to, czego wymaga Wisła Kraków - powiedział nam prezes Królewski.

Piłkarz Wisły Kraków w czerwonym stroju treningowym.
Jordi Sanchez wzmocnił Wisłę Kraków. Prezes Jarosław Królewski (z prawej) nie ma wątpliwości: - Jordi prezentuje to, czego wymaga Wisła Kraków.

Bodaj żaden inny duży polski klub nie pielęgnuje tak swej historii jak czyni to "Biała Gwiazda". Prężnie działające stowarzyszenie Historia Wisły z Dariuszem Zastawnym na czele dba, by dzieje minione nie miały miejsca jedynie w zakurzonych archiwach, ale także w sercach i pamięci nowego pokolenia. Brawurowa rekonstrukcja meczu z 1924 r., w którym Wisła pokonała Pogoń Lwów 2-0, z oryginalnymi strojami, to była akcja popisowa. Ale spore uznanie budziła też wrześniowa prezentacja obrazu "Wiślacka Victoria", autorstwa Anny Siek, która nawiązała do dzieła Wlastimila Hofmana z 1927 r., który uwiecznił Henryka Reymana i jego kolegów – zdobywców pierwszego Pucharu Polski w 1926 r.

 

ZOBACZ TAKŻE: Błaszczykowski przemówił przed barażami. Jednoznaczna opinia

 

W miniony weekend Historia Wisły poświęciła swój nowy sztandar, a w uroczystości wzięli udział m.in. prezes i właściciel Wisły Jarosław Królewski, drugi spośród największych udziałowców Jakub Błaszczykowski, czy prezes stowarzyszenia TS Wisła Tomasz Jażdżyński, a także sam prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, który wspominał swe początki kibicowania "Białej Gwieździe".

 

- Jestem bardzo zadowolony z tego, że w naszym klubie są takie oddolne inicjatywy jak stowarzyszenie Historia Wisły. W stowarzyszeniu pracuje wiele osób i tworzą Wisłę z historycznym wątkiem. Mamy zresztą również świetną encyklopedię internetową. To rzeczy bardzo istotne i powinno być jeszcze więcej takich wydarzeń. Tym bardziej, że wkrótce czekają nas obchody 120-lecia, więc kibice będą mieli dużo powodów do radości. Jednocześnie musimy budować nową historię, żeby było o czym pisać – powiedział nam prezes Królewski.

Jarosław Królewski: Nasze transfery mają być precyzyjne. Jordi Sanchez prezentuje to, czego wymaga Wisła 

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia prezes Królewski był ostrożny w prognozach transferowych Wisły. Tymczasem bardzo szybko klub wzmocnił ofensywę, pozyskując znanego z występów w Widzewie napastnika Jordiego Sancheza. 31-letni Hiszpan od 2024 r. występował w Sapporo, z którym zaliczył spadek z japońskiej J1 League. 15 czerwca ubiegłego roku rozegrał ostatni mecz i od tamtej pory pozostawał poza składem.

 

- Nasze transfery są przede wszystkim precyzyjne. Chcemy być rozważni i precyzyjni w tym, co robimy. Jordi to zawodnik, który prezentuje to, czego wymaga Wisła Kraków. Dlatego wykorzystaliśmy tę okazję w sposób znakomity i bardzo się cieszę, że dołączył do nas Jordi. Będzie to potężne wzmocnienie naszej siły ataku i oby drużyna się zgrała, od strony kulturowej była zmotywowana tak jak w zeszłej rundzie – dodaje szef wiślaków.

 

Sprowadzenie Sancheza powinno ułatwić życie jego rodakowi Angelowi Rodado, który po odejściu z Wisły Łukasza Zwolińskiego bywał osamotniony pod bramką rywali, a i tak potrafił zdobyć 17 bramek i wśród najlepszych strzelców zaplecza Ekstraklasy zdecydowanie dominuje, mając pięć trafień przewagi nad Rafałem Adamskim z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

 

- Po przyjściu Sancheza będzie wiele różnych nowych, ciekawych ustawień i możliwości dla samego trenera. Cieszymy się z tego, że dołączył do nas kolejny zawodnik z doświadczeniem w Ekstraklasie. Poza tym, Jordi z Angelem mieli okazję grać ze sobą w przeszłości. To dla nas dobra informacja – zaznaczył prezes Królewski.

 

W istocie, Rodado z Sanchezem spotkali się w UD Ibiza, w sezonie 2018/2019.

Stadion Wisły zyskał sponsora tytularnego. To firma Królewskiego - Synerise

W miniony weekend ogłoszono także sponsora tytularnego Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana. Została nim firma Królewskiego – Synerise, która ma wykładać rocznie ok. 1,1 mln zł.

 

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski wyraził nadzieję, że model biznesowy zarządzania stadionem Wisły zostanie usprawniony do tego stopnia, że klub zacznie zarabiać na obiekcie. Dotychczas, przy opłacie za każdy mecz ponad 200 tys. zł, trudno było wyjść na zero. Czy prezydent Miszalski wylał miód na serce prezesa klubu?

 

- Ja zawsze podchodzą do piłki z dużą pokorą i empiryczną weryfikacją. Jeszcze chwileczkę musimy poczekać na to. Początkowo były dwie oferty w konkursie na sponsora tytularnego stadionu. Moja firma złożyła najwyższą. Stadion Wisły to naturalne miejsce dla mnie, zżyłem się z nim bardzo mocno. Moja firma chce pokazywać, że Polacy robią rzeczy wybitne i cieszę się, że po tym, jak domem dla niej był zawsze Kraków, to miasto i stadion Wisły tym domem pozostaną. Na stadionie mamy piękne biura, jestem z tego zadowolony – nie kryje Jarosław Królewski.

Jarosław Królewski: Trener Gmoch był pierwszym ewangelistą szpiegostwa i analityki w piłce nożnej

Prezes Królewski, pod względem sztucznej inteligencji w służbie nie tylko piłki nożnej, nadaje na jednych falach z legendarnym selekcjonerem piątej drużyny MŚ 1978 r. Jackiem Gmochem, który kilka dni temu obchodził 87. urodziny.

 

- Jak dobrze pamiętam, to pan Gmoch był chyba nawet pierwszym ewangelistą szpiegostwa w piłce nożnej. Patrzenia na niż przez pryzmat danych już w tamtych czasach. Teraz tę analizę przenosimy na trochę wyższy poziom szybkości analiz, głębokości tych spostrzeżeń. Od tego nie odejdziemy. Kluby, które najskuteczniej wykorzystają AI, będą najlepszymi klubami w Europie czy na świecie. Wisła chce być w tym miejscu i ma ku temu bardzo duże szanse – uważa Jarosław Królewski.

 

Czy transfer Sancheza opiniowała również sztuczna inteligencja?

 

- Czytałem różne opinie na ten temat, więc powtórzę jeszcze raz tym, którzy się nie douczyli w tym temacie: źródłem wskazania dla nas zawodników może być każdy. Może się pojawić zawodnik polecony przez agentów, czy wyskautowany przez nas. Ostatecznie jednak musi przejść weryfikację przez nasz system. Jeżeli wszystko się świeci na zielono, jeżeli mózgi naszych dyrektorów świecą na zielono, to wtedy transfer ma miejsce. Jesteśmy bardzo zaawansowani w tym temacie – cieszy się prezes Wisły Kraków.

 

Stowarzyszenie Historia Wisły głosi hasło: historia nie jest ciężarem, historia ma pomagać.

 

- Historia musi nam pomagać w kształtowaniu młodych ludzi. W tym temacie nie ma najmniejszej dyskusji. Jesteśmy osadzeni w Polsce, Krakowie, w naszej wiślackości. Te ponadczasowe wartości chcemy przekazywać, żeby ludzie sobie uświadamiali, że Wisła to jest coś, za co warto walczyć na boisku, zgodnie z zasadami. Warto dla niej poświęcać zdrowie i czas – powiedział nam prezes Historii Wisły Dariusz Zastawny.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie