Roman Kołtoń: Misiura, niespotykanie ciekawy człowiek

Lidera Ekstraklasy, Wisłę Płock prowadzi Mariusz Misiura. To niespotykanie ciekawy człowiek, który piłkarskie doświadczenie zbierał w Niemczech, w Hiszpanii, a także w Chinach. Doskonalił warsztat w Portugalii. A teraz podbija piłkarską Polskę.

Trener Mariusz Misiura z Wisły Płock w kurtce z logo klubu gestykuluje na tle stadionu.
fot. Cyfrasport
Mariusz Misiura, trener Wisły Płock

"Dla mnie to fantastyczna grupa ludzi. Każdy z nas - patrząc na tę jedenastkę i ludzi wokół - miał jakiś trudny moment. Mam świadomość, że my spotkaliśmy się na naszej piłkarskiej drodze w trudnym momencie" - opowiada 44-letni szkoleniowiec, który objął Wisłę Płock latem 2024 roku.

 

ZOBACZ TAKŻE: Pogoń zaskoczyła transferem! Reprezentant kraju zagra w Szczecinie

 

Po roku zameldował się w Ekstraklasie, a teraz lideruje naszej lidze! W kolejnym nagraniu dla "Prawdy Futbolu" trener Misiura mówi: "Jeden, drugi, czy trzeci zawodnik usłyszał w zespole - jesteś ze słaby na Ekstraklasę. Nie wierzymy w ciebie, chcemy kogoś innego. Większość z nich była na takim piłkarskim, czy życiowym zakręcie. I w takim momencie spotkaliśmy się w 1. lidze. To było dość ciekawe doświadczenie zarządzać zawodnikami trochę skrzywdzonymi, którym w życiu coś nie wyszło, z których ktoś zrezygnował. Wtedy łatwo było do nich trafić. Mentalnie ich podnieść pod hasłem - zróbmy coś razem, ci ludzie się pomylili. Z kolei innym wyzwaniem jest zarządzanie po sukcesie praktycznie tą samą grupą ludzi. Ci sami zawodnicy, którzy dostali kiedyś jakiś policzek, to teraz wywalczyli awans - coś pozytywnego. Czyli wróciło dobre samopoczucie, może nawet samouwielbienie. I teraz zarządzanie tą samą grupą ludzi to jeszcze inne wyzwanie. Jak się zachowa ta grupa, czy poczuje się już najedzona, nasycona - samym awansem do Ekstraklasy? - takie pytanie sobie musiałem zadać. I po pół roku bardzo mi się podoba, że wszystkie te głosy krytyczne przed rozgrywkami, teraz zamilkły".

 

A prognozowano często, że Wisła będzie bronić się przed degradacją, a sam Misiura jako pierwszy trener w sezonie pożegna się z posadą w Ekstraklasie.

 

Pracował z Niemczech, Hiszpanii, a także w Chinach. Teraz z kapitałem, który zebrał przez ostatnie kilkanaście lat, podbija piłkarską Polskę. Prowadzona przez niego Wisła Płock lideruje w Ekstraklasie. Sam szkoleniowiec Wisły podkreśla: "Najważniejsze jest, żebyśmy zapewnili sobie 40 punktów, ponieważ to gwarantuje Ekstraklasę także w sezonie 2026/27".

 

Misiura znalazł się w trójce najlepszych trenerów Polski za rok 2025 na Gali tygodnika "Piłka Nożna". Jednak podkreśla: "To nie fałszywa skromność, a realna ocena. Znalazłem się trochę na wyrost. Podczas samej gali rozmawiałem z trenerem Janem Urbanem i zaznaczyłem, że to właśnie selekcjoner - za to jak poradził sobie jesienią z reprezentacją - zasłużył na miejsce w trójce".

 

Wisła Płock, prowadzona przez Mariusza Misiurę, po 18. kolejkach Ekstraklasy jest liderem. Zasłużonym, a zarazem kompletnie niespodziewanym liderem. Zbigniew Boniek w "Prawdzie Zibiego" zerknął na skład Wisły i przyznał: "Jeśli chodzi o to zestawienie personalne, to typowałbym tę drużynę na 12. miejsce w Ekstraklasie".

 

Misiura jednak zaszczepił DNA. Drużyna świetnie broni. W 18 spotkaniach straciła zaledwie 12 bramek - z żadnym spotkaniu więcej niż jednej! Zespół ma najwyższą średnią przebiegniętych kilometrów na mecz - ponad 115. I pokazuje charakter. Nie zadowolili się awansem. Liga jest szalona. Dobra praca na pewno jednak zostanie wynagrodzona.

 

Stawiam tezę, że w piątce zespołów reprezentujących Polskę w Europie w przyszłym sezonie znajdą się co najmniej dwa zespoły nieoczywiste, takie, których nikt nie wytypowałby przed startem sezonu. I beniaminem z Płocka ma na to szansę i doprawdy byłaby to niebywała sensacja. A zarazem potwierdzenie niezwykłej drogi, którą idzie trener Misiura. Wiedzy, pasji i maksymalnego zaangażowania. W niedzielę poprowadzi Wisłę w meczu z Rakowem, ale weekend ma zaplanowany doprawdy nadzwyczajnie. "Jeśli tylko pogoda pozwoli, to chciałbym zobaczyć z trybun w piątek Radomiaka z Arką, a w sobotę Górnika z Piastem. Nie ma jak obserwacja bezpośrednia. A poza tym już jestem maksymalnie głodny piłki!" - uśmiecha się dyskretnie.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie