Polskie kluby siatkarskie nie dostaną licencji?! "Uregulował wolną amerykankę"
31 stycznia mija termin dostarczenia dokumentów przez kluby, potwierdzających brak zaległości w stosunku do zawodników, sztabów, Urzędu Skarbowego i ZUS. Poprosiłem więc Anetę Olszycką o wytłumaczenie, czym się Komisja zajmuje i jakie ma możliwości.

Na czym polega praca Komisji Licencyjnej?
W głównej mierze na weryfikacji dokumentów licencyjnych składanych przez kluby PLS, jak i PZPS (I LK i II LM i II K).
Jak często w roku się spotyka, ile jest terminów, w których kluby są kontrolowane?
Kluby z założenia weryfikowane są dwa razy w roku:
- przed sezonem dokumenty muszą być złożone na dzień 31.07 i wtedy klub nie może mieć żadnych zaległości.
- w trakcie sezonu, dokumentacja na 31.01, klub przedstawia dokumenty, z których wynika, iż nie ma zaległości przekraczających 60 dni.
Dlaczego KL jest częścią PZPS, a nie PLS?
Wydajemy licencje nie tylko dla rozgrywek PLS, ale tez 1 i 2 ligi. PLS ma powierzone przez PZPS rozgrywki, natomiast wszystkie kluby są też członkami PZPS.
Czy wszystkie sportowe kontakty muszą zawierać obowiązek rozstrzygania sporów przed sądem polubownym przy PZPS?
Do Sądu Polubownego przy PLS lub odwoławczego PZPS trafiają tylko sprawy sporne. Sąd taki jest jakby wyższą instancją niż komisja (składająca się z wykwalifikowanych prawników).
Jak wygląda sprawdzanie dokumentów i kiedy KL bez żadnych warunków przyznaje licencje do gry?
Komisja przyznaje licencje na dany sezon, jeśli dostarczone są:
- zaświadczenie o braku zaległości wobec ZUS/US
- listy czystości, oświadczenia zawodników i sztabu o braku w stosunku do nich zaległości finansowych
- oświadczenie klubu o braku bezspornych zaległości wobec innych podmiotów.
Kto, poza zawodnikami, musi podpisać list czystości lub porozumienie, aby klub otrzymał licencję?
Sztab wpisany w F02, czyli w formularz zgłoszeniowy do oficjalnego meczu.
Co robi KL w momencie, kiedy nie otrzymuje wszystkich podpisanych dokumentów, których wymaga?
- Nie wydaje licencji
- Nakazuje dosłanie pełnej dokumentacji (7 dni)
- W przypadku porozumień, wydaje licencje nadzorowaną.
Jak jest kontrolowane wypełnianie porozumiem w momencie zaległości?
W takim przypadku klub dostaje licencje nadzorowaną, jeśli np. zawodnik ma podpisane porozumienie do dn. 31.12, to do tego dnia. Na ten dzień klub ma obowiązek wysłania dokumentacji stwierdzającej rozliczenie. Jeśli nie wyśle, wzywamy w ciągu 7 dni pod groźbą odebrania licencji. W przypadku braku reakcji składamy wniosek do organu nadzorującego ligę o zawieszeniu klubu.
Jakie kary grożą w sytuacji braku przedstawienia wszystkich wymaganych dokumentów na czas i jak są stopniowane?
W przypadku licencji zwykłej - minus 3 punkty w tabeli i tak do skutku.
W przypadku nadzorowanej - odbiór licencji.
Kiedy zawodnik lub trener może zgłosić zaległości finansowe poza wymaganymi terminami?
W każdej chwili, jeśli zaległość przekracza 60 dni. Wystarczy wysłać maila do komisji licencyjnej i my wzywamy klub do wyjaśnień. W przypadku braku odpowiedzi - wnioskujemy o -3 punkty.
***
Komisja Licencyjna to organ, który bez wątpliwości uregulował wolną amerykankę sprzed wielu lat, kiedy kluby, zmieniając nazwę, pozbywały się długów, a zawodnicy i trenerzy zostawali z niczym. Zaległości sięgające powyżej 60 dni, czyli dwóch pensji, mogą być zgłaszane poza ustawowymi dwoma terminami, w których kluby były zobowiązane do przedstawiania listów czystości. To jest bardzo dobry krok, ponieważ po styczniowym terminie kluby nie były kontrolowane aż do końca lipca.
Komisja Licencyjna nie dyskutuje, tylko wymaga dokumentów na stole, mając w ręku narzędzia, których kluby muszą się bać. Zastanawiam się tylko, jak i kto mógłby sprawdzać budżety, aby PLS miał jakąkolwiek wiedzę, z czym dany klub do ligi startuje. Siadając do stołu pokerowego, musisz mieć w ręku określoną liczbę żetonów, a na dzisiaj kontrolowane są tylko kluby do ligi wchodzące.
Poważnie - nie wiem, jak to zrobić, bo kluby są spółkami akcyjnymi, ale jakiś wgląd w możliwości finansowe klubów liga powinna mieć, aby kluby w połowie sezonu nie musiały wyprzedawać zawodników, tylko dlatego, że nie ma na pensje dla reszty.
Kto, jak i kiedy miałby to robić zgodnie z obowiązującym prawem - tego nie wiem, ale taka kontrola prędzej czy później musi nastąpić.
Na dzisiaj wszystkie dokumenty od klubów muszą być w drodze, następnie - po ich sprawdzeniu - Komisja Licencyjna około 16 lutego będzie podejmowała decyzje. Kto ma spokój, kto musi uzupełnić dokumenty, a kto musi jak najszybciej wysłać przelewy, aby nie tracić trzech punktów na dzień dobry.
W ostatniej #7strefie Artur Popko na przykładzie Turcji zwrócił uwagę na politykę krajów w stosunku do umów sportowych, więc zapytałem Kubę Lewandowskiego, doradcę podatkowego i współtwórcę podcastu Szósty Set (którego oczywiście polecam), jakie są główne różnice w formach wypłacania sportowcom kwot kontraktowych. Oczywiście skupiamy się na siatkówce, więc Kuba porównał najlepsze ligi świata.
Polska praktyka
Opodatkowanie zawodników grających w polskich klubach sportowych (siatkarzy, piłkarzy, koszykarzy) od lat opiera się na powszechnie stosowanym modelu współpracy B2B, najczęściej w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. W praktyce zawodnicy wystawiają faktury na rzecz klubu za świadczone usługi sportowe, a następnie rozliczają swoje wynagrodzenie w oparciu o 15% ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Model ten, choć formalnie niededykowany sportowcom, stał się rynkowym standardem i jest akceptowany przez kluby, zawodników, jak i co do zasady przez polskie organy podatkowe.
Był taki etap w latach 2006-2010, gdy organy podatkowe prowadziły liczne postępowania podważające zasadność takiej formy współpracy (między innymi przeciwko ówczesnym graczom Skry Bełchatów), kwestionując m.in. ryzyka pozorności działalności gospodarczej. Mimo to finalnie – w dużej mierze decyzją o charakterze polityczno-systemowym – organy zaczęły akceptować model B2B jako wystarczająco uzasadniony w realiach sportu zawodowego. Od tego czasu rozwiązanie to funkcjonuje nieprzerwanie jako branżowy standard rozliczeń. Istnieje pewne ryzyko, że to rozwiązanie może zostać ukrócone z uwagi na możliwą zmianę uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy, która mogłaby prowadzić do bardziej rygorystycznej oceny, czy relacja klub–zawodnik rzeczywiście mieści się w formule działalności gospodarczej. Piłkarska Ekstraklasa dyskutowała już o ewentualnym niestosowaniu tego typu przepisów dla zawodników Ekstraklasy z przedstawicielami Ministerstwa Sportu.
Jak takie przepisy pozycjonują PlusLigę vs. Liga Włoska/Turecka/Japońska?
Włochy
We Włoszech przez kilka lat funkcjonowały przepisy znane jako Decreto Crescita (określane potocznie „Lex Ronaldo”), które znacznie obniżały realne obciążenia podatkowe dla zagranicznych zawodników i miały na celu przyciąganie topowych piłkarzy do Serie A. Na ich podstawie połowa wynagrodzenia była zwolniona z opodatkowania, więc efektywna stawka podatku wynosiła mniej niż 20%. Przepisy te przestały jednak obowiązywać, co istotnie zwiększyło ciężary podatkowe i sprawiło, że włoskie kluby stały się mniej konkurencyjne na rynku transferowym, bo obciążenia podatkowo-składkowe wynoszą około 40-45%.
Japonia
W Japonii charakterystycznym rozwiązaniem jest model zatrudniania zawodników przez koncern będący sponsorem klubu – struktura częściowo przypominająca realia znane z czasów PRL. Klub sportowy jest często jedynie „ramieniem sportowym” dużej korporacji, a sam zawodnik formalnie jest jej pracownikiem.
Turcja
W Turcji natomiast – decyzją rządu – obowiązują bardzo preferencyjne regulacje podatkowe dla sportowców, zapewniające im jedne z niższych obciążeń fiskalnych w Europie. Zawodnicy zatrudnieni w klubach sportowych grających na najwyższym (1szym) poziomie rozgrywek podlegają ryczałtowemu 20% podatkowi.
Podsumowując, przewaga polskiej ligi polega dziś przede wszystkim na relatywnie niskich obciążeniach podatkowych wynikających z powszechnie akceptowanego modelu B2B oraz stosunkowo stabilnym otoczeniu fiskalnym. W połączeniu z niższymi kosztami życia i prowadzenia działalności niż w Europie Zachodniej, polskie rozgrywki pozostają atrakcyjnym miejscem zarówno dla zawodników krajowych, jak i wielu zagranicznych graczy.
***
Szóstka tygodnia
Rozgrywający
Czekałem długo na DeCecco (może mnie za to na X pochwali...), ale Tille był również w tym meczu świetny. Wybieram DeCecco za 70% skuteczności ataku drużyny po pozytywnym przyjęciu. Ten mecz kontrolował od początku do końca i tym razem nie można mieć żadnych zastrzeżeń co do wyborów w końcówkach.
Atak
Jan Hadrava, ale Indra mnie korcił. Niby Vasina to czeska masina, ale to pojedynek dwóch czeskich mańkutów był cudowny. Więc jeżeli mogę, to wybieram Indravę!

Przyjęcie
Artur Szalpuk i Bartosz Kwolek. Po piętach depczą im Bednorz, Karlitzek, Henno ten z Gorzowa.


Środkowi
Daniel Popiela i Danny Demyanenko
Dziwicie się, dlaczego wyróżniam trzech zawodników z Częstochowy? Bo mogę wybierać z drużyn przegranych i nic mnie nie ogranicza. Popiela występ prawie idealny, a Danny był jak Danny z początku sezonu.

Libero
Damian Wojtaszek, świetna robota w Gdańsku.
Przejdź na Polsatsport.pl




