Ulubienica kibiców ukarana. Tak ją potraktowano
Eva Lys w ostatnim czasie zaskarbiła sobie sympatię fanów. Inaczej jednak mają się sprawy z organizatorami Australian Open. Ci ukarali niemiecką tenisistkę.

Eva Lys tegorocznej edycji Australian Open nie zaliczy do udanych. Niemka, po zaciętym spotkaniu z Rumunką Soraną Cirsteą, odpadła w pierwszej rundzie przegrywając 6:3, 4:6, 3:6. Lys była blisko triumfu, bowiem w drugiej partii prowadziła już 3:1 z przewagą przełamania. Przeciwniczka odrobiła jednak stratę i przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
ZOBACZ TAKŻE: Jasny sygnał dla Świątek. Rywalki masowo rezygnują. Co zrobi Polka?
Na drugi dzień Lys, w parze z Suzan Lamens, wyszła na starcie pierwszej fazy debla. Niemiecko-holenderski duet skreczował przy prowadzeniu 5:0 czesko-słoweńskiej pary Marie Bouzkova/Andreja Klepac.
Organizatorzy Australian Open przyjrzeli się sprawie i nałożyli na Lys karę 10 tysięcy dolarów. Wszystko to ze względu na przepis, który nie pozwala zawodnikom na wyjście na kort, by zgarnąć tylko wpisowe.
Lys kary nie odczuje. W samym singlu zarobiła bowiem 100 tysięcy dolarów. Czeka ją jednak przerwa od rywalizacji. Doznała kontuzji kolana.
Przejdź na Polsatsport.pl
