Największe zaskoczenie ZIO 2026. Faworytka do złota odpadła w ćwierćfinale
Polscy kibice w niedzielę 8 lutego wspólnie z Aleksandrą Król-Walas przeżywali ból związany ze stratą nadziei na olimpijski medal. Jeszcze większe rozczarowanie przeżyli fani czeskiej gwiazdy Ester Ledeckiej, która liczyła na czwarte złoto olimpijskie, a nie przebrnęła kwalifikacji. Po starcie przeprosiła swoich fanów. Nie brakowało łez.


Maja Włoszczowska: Jest łezka w oku, bo mały błąd spowodował, że Ola Król-Walas nie zdobyła medalu

Jagna Marczułajtis-Walczak: To jest bardzo przykre, bo Król-Walas była w dobrej dyspozycji
Ester Ledecka celowała w czwarte złoto olimpijskie
Czeszka Ester Ledecka to jedna z największych gwiazd snowboardu alpejskiego ostatnich lat i dwukrotna mistrzyni olimpijska w tej konkurencji. Po złoto sięgała w Pjognczangu w 2018 roku i w Pekinie w 2022 roku.
Co ciekawe w 2018 roku triumfowała również w supergigancie w narciarstwie alpejskim, dzięki czemu do Włoch jechała jako trzykrotna mistrzyni olimpijska w dwóch różnych dyscyplinach sportowych. W Livigno startowała jako zdecydowana faworytka do zwycięstwa.

Sensacja i pożegnanie już w ćwierćfinale
Nieoczekiwanie Ester Ledecka zakończyła udział w snowboardowym slalomie równoległym w ćwierćfinale, tracąc szansę obrony tytułu. Na tym etapie rywalizacji lepsza od niej była Austriaczka Sabine Payer. Ledecka już na początku zjazdu popełniła kosztowny błąd. Na dystansie nie była w stanie odrobić strat i przegrała o zaledwie 0,06 sekundy. To wywołało spore zaskoczenie wśród jej fanów.
Polało się mnóstwo łez
Po nieoczekiwanym odpadnięciu w ćwierćfinale Ester Ledecka udzieliła emocjonalnego wywiadu dla czeskiej telewizji. Nie kryła rozczarowania i szczerze przeprosiła swoich kibiców. Przykro jej było nie tylko z powodu swojego niepowodzenia, ale też całego zespołu, który włożył ogrom w pracy w przygotowania do startu olimpijskiego.
Wskazała, że podlegała ogromnej presji jako faworytka, jednak tym razem nie była w stanie jej podołać i przedwcześnie zakończyła udział w Igrzyskach w swojej koronnej konkurencji. Wszystko za sprawą technicznego błędu, który normalnie się jej nie zdarza. Przed nią jeszcze start w supergigancie w narciarstwie alpejskim, gdzie powalczy o lepszy wynik i chce włączyć się do walki o medal.
Zuzana Maderova następczynią Ledeckiej
Choć faworytka zwiodła, to jednak Czesi mają powody do zadowolenia. W buty bardziej utytułowanej koleżanki weszła Zuzana Maderova i to ona została mistrzynią olimpijską w snowboardowym slalomie równoległym. W wielkim finale pokonała Payer, rewanżując się za porażkę Ledeckiej. Czy to symboliczne przekazanie pałeczki?

