Sasak: To jest zwierzę, które jest od nas zależne
Gwiazdy polskiego sportu coraz częściej wykorzystują swoją rozpoznawalność, by nieść pomoc tym, którzy sami o nią nie poproszą. W ostatnim czasie czołowi sportowcy włączyli się w wyjątkową akcję „Adoptuj Mistrza". Z siatkarskiego grona w projekcie wziął udział m.in. Kewin Sasak, atakujący reprezentacji Polski i kluczowy zawodnik Bogdanki Luk Lublin.


Kewin Sasak: Jest dużo zwierząt, które czekają na nowy dom

"Adoptuj Mistrza" wspólną akcją polskiego środowiska sportowego na rzecz bezdomnych zwierząt
„Adoptuj Mistrza" to inicjatywa polskiego środowiska sportowego, której celem jest zachęcenie do mądrej i świadomej adopcji zwierząt ze schronisk. Akcja ta łączy świat profesjonalnego sportu z empatią, pokazując, że prawdziwe mistrzostwo zdobywa się nie tylko na podium, ale także poprzez codzienne wybory i pomoc słabszym.
Kewin Sasak - sportowiec, znany na co dzień z twardej walki na parkietach PlusLigi, tym razem pokazał swoją łagodniejszą twarz, stając się ambasadorem czworonogów szukających kochających opiekunów.
– Myślę, że to super inicjatywa. My, jako powiedzmy mistrzowie naszych sportów wkraczamy do akcji i też przyłączamy się do tej inicjatywy. Jest dużo zwierząt, które czeka na nowy dom – powiedział Sasak.
Zdaniem reprezentanta Polski, planując powiększenie rodziny o psiego bądź kociego domownika, warto rozważyć danie szansy czworonogowi przebywającemu w azylu. Zwierzęta schroniskowe często niosą ze sobą bagaż trudnych doświadczeń, ale w zamian oferują bezgraniczną wdzięczność i lojalność, której trudno szukać gdziekolwiek indziej.
Współczesny sport uczy dyscypliny i planowania, i to właśnie te cechy Sasak stara się przelać na grunt adopcji. Atakujący Biało-Czerwonych zaznacza jednak, że taki krok wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Nie może być to impuls wywołany chwilowym wzruszeniem czy trendem w mediach społecznościowych.
– Adopcja to na pewno będzie fajny pomysł. To decyzja na dużą część naszego życia. Bardzo trzeba to przemyśleć i być pewnym w tym, co się robi. Dlatego na pewno będziemy starali się kierować ludzi tak, żeby też nie podejmowali decyzji pod presją czy w chwili – tylko żeby zdawali sobie sprawę, że to jest odpowiedzialność. To jest zwierzę, które jest od nas zależne, także to musi być na pewno przemyślana decyzja – podsumowuje reprezentant Polski.
Więcej o akcji przeczytasz TUTAJ.

