Adam Małysz w Polsce jest opluwany! Szef światowych skoków reaguje!
Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz jeszcze przed IO w Polsce był opluwany za rzekomo nieudolne zarządzanie. – Jestem dumny, że mogę prowadzić światowe skoki z takimi ambasadorami jak Adam Małysz. Jego przypadek dowodzi, że jeśli masz wielką pasję do tego sportu, to nic cię nie może zatrzymać. Mam ogromny podziw dla Adama – powiedział nam szef światowych skoków Sandro Pertile.

Michał Białoński, Polsat Sport: Sandro, przede wszystkim chciałem pana poprosić o odsłonienie kulisów decyzji o unieważnieniu trzeciej serii konkursu duetów. Według mnie to był dobry wybór, bo warunki były anormalne, silnie padający śnieg, mocny wiatr o zmiennym kierunku. Zaczynało się robić niebezpiecznie dla skoczków. Wiem, że trener Niemców Stefan Horngacher wolałby, aby seria została dokończona, ale bezpieczeństwo sportowców stoi chyba na pierwszym miejscu? Co pan sądzi?
Sandro Pretile, dyrektor Pucharu Świata w skokach narciarskich, szef konkursów olimpijskich w Predazzo: Przede wszystkim nastała sytuacja, jakiej nie oczekiwaliśmy. Wiedzieliśmy, że zbliżają się lekkie opady, ale przyszły bardzo mocne i padał mokry śnieg. Niestety, w związku z tym straciliśmy prędkość najazdu. Na dodatek zaatakowały nas podmuchy wiatru, przestaliśmy panować nad sytuacją. Zdaliśmy sobie sprawę, że w swym trzecim skoku Kacper Tomasiak stracił prawie trzy kilometry na godzinę w prędkości najazdowej, w porównaniu do wcześniejszego skoku. Sytuacja nie mogła się poprawić w przewidywalnym czasie. Dlatego zdecydowaliśmy się unieważnić trzecią serię. Mieliśmy tylko dwie opcje. Jedna z nich, to zamknięcie zawodów po dwóch seriach, przeprowadzonych w równych dla wszystkich warunkach. One naprawdę były sprawiedliwe, a przecież zdecydowana większość zawodów w skokach składa się z dwóch rund. Dlatego tak też zdecydowaliśmy. Drugą opcją było przerwanie zawodów, restart całych przygotowań skoczni po tym, jak skończą się opady. Ale nie wiedzieliśmy, jak długo będzie padało. Dlatego jury podjęło najlepszą z możliwych decyzji na ten moment.
Wiemy, że na IO mamy tylko trzy medale. Ta decyzja jednych uszczęśliwiła, innych rozczarowała i zasmuciła, ale takie jest życie, taki jest sport. Gdy pogoda ulega gwałtownej zmianie, musimy reagować i czasami nie mamy innego wyjścia, jak przerwanie zawodów, unieważnienie rundy. Dwie wcześniejsze rundy były fair, prowadzone zgodnie z zasadami. Nic tu więcej dodawać.
ZOBACZ TAKŻE: Adam Małysz przestrzega! „Nie możemy tego zaprzepaścić! Będą chcieli ‘rozszarpać’ Kacpra Tomasiaka”
Jak generalnie podsumuje pan wszystkie konkursy olimpijskie. Odnoszę wrażenie, że największe nacje w skokach wróciły z Predazzo zadowolone. Niemcy zgarnęli złoty medal Raimunda na skoczni normlanej, Słoweńcy porażkę na niej powetowali sobie w mikście, na dużej skoczni i dzięki Nice Prevc w skokach pań, Austriacy byli długo bez medalu, ale zdobyli złoto w duetach. A my, Polacy, wracamy z trzema medalami Kacpra Tomasiaka, którego w duetach wspomagał Paweł Wąsek.
Myślę, że generalnie każdy powinien być zadowolony. Posprawdzałem dane w porównaniu do poprzednich IO w Pekinie: mieliśmy tu więcej nacji rywalizujących w skokach, więcej także w seriach finałowych. Mieliśmy wspaniałą rywalizację wszystkich drużyn, która obyła się bez kontuzji, wielkich problemów i dyskwalifikacji związanych ze sprzętem. Koniec końców skoki na IO są z pewnością w lepszej kondycji niż w przeszłości. Cała nasza rodzina skoków powinna być w związku z tym dumna.
Sandro Pertile: Kacper Tomasiak to jednak z największych niespodzianek igrzysk
Jaką ma pan opinię o cudownym dziecku polskich skoków – Kacprze Tomasiaku? Dla mnie to nieprawdopodobna historia. Przecież on ani razu nie stał na podium indywidualnych zawodów Pucharu Świata, a z Predazzo wrócił z trzema medalami, jako pierwszy polski skoczek w historii! Nawet Adamowi Małyszowi i Kamilowi Stochowi nie udała się taka sztuka.
Z pewnością Kacper jest jedną z największych niespodzianek igrzysk olimpijskich. Tomasiak był w stanie wykorzystać swój moment. Myślę, że stracimy kilka wielkich gwiazd z końcem tego sezonu, jedną z nich jest oczywiście Kamil. Dlatego potrzebujemy narodzin nowych. Dlatego jestem dumny, że mamy nowych sportowców w roli liderów, którzy będą w stanie w jakiś sposób kontynuować tradycje naszego sportu, być dobrymi ambasadorami skoków narciarskich.
Sandro Pertile o roli Kamila Stocha: Pozostanie ambasadorem skoków
Nadmienił pan Kamila Stocha, który zakończył przygodę olimpijską. Jest trzykrotnym mistrzem olimpijskim. Jak pan go zapamięta?
Jest ciężko znaleźć jeden wyjątkowy moment, z którego zapamiętam Kamila. Myślę, że miał fantastyczną karierę, z której może być dumny. Myślę, że Kamil pozostanie w roli dobrego ambasadora naszego sportu, jak inni sportowcy. Widzieliśmy podczas igrzysk w Val di Fiemme Petera Prevca. Peter jest kolejnym dobrym przykładem. Ci ludzie są częścią historii naszego sportu, pozostają przy nim, choć w innej roli i mam nadzieję, że nadal będą blisko skoków, by promować ten piękny sport, choć w innej roli.
Sandro Pertile o decyzji ws. Pucharu Świata w Zakopanem
W kalendarzu na ten sezon Zakopane straciło jeden konkurs indywidualny. Myśli pan, że jest szansa, aby to zmienić w kalendarzu na sezon 2026/2027?
Dlaczego Zakopane straciło konkurs?
Nie było kwalifikacji w piątek, rywalizacja zaczynała się od soboty. Na dodatek nie było dwóch konkursów indywidualnych tylko jeden, zamiast drugiego odbył się zawody duetów.
To prawda, w Zakopanem zaczęliśmy rywalizację w sobotę, gdyż przerwa po Turnieju Czterech Skoczni była bardzo krótka. Dziś rano mieliśmy spotkanie online z organizatorami zawodów PŚ w Zakopanem. W kalendarzu na przyszły sezon wrócimy do opcji piątek, sobota, niedziela na Wielkiej Krokwi. W piątek odbędą się kwalifikacje i będą dwa konkursu. Tak już pozostanie, tradycyjnie w Zakopanem odbędą się dwa konkursy, w tym jeden drużynowym. Ostatnio nie było inaczej, po prostu straciliśmy jeden dzień przez TCS.
Sandro Pertile o tym, czy Polskę stać na organizację Igrzysk Olimpijskich 2040
Zna pan bardzo dobrze Polskę, Wisłę i Zakopane. Polska ma ambicję organizacji letnich IO w 2040 r. Myśli pan, że to dobry pomysł, czy powinniśmy najpierw zacząć od mniejszej imprezy, jaką są zimowe IO? Czy Polska jest na tyle usportowionym narodem, by przeprowadzić letnie IO?
Uważam, że już w przeszłości Polska pokazała wielkie możliwości w organizacji największych imprez sportowych. Nawet tu, we Włoszech przekonaliśmy się, że kluczową rolę odgrywa organizacja imprez testowych przed igrzyskami. Zbieranie doświadczeń z organizacji stopniowo coraz większych imprez doprowadzi wasz kraj do stanu gotowości w podjęciu największych zawodów, jakimi są igrzyska olimpijskie.
Sandro Pertile o roli Adama Małysza
Wyraził pan nadzieję, że Kamil Stoch pozostanie przy skokach, jak to zrobił Adam Małysz, który jest prezesem naszej federacji narciarskiej. Jak pan reaguje, widząc zaangażowanie Adama, który w Predazzo oddał swoją akredytację sztabowi, ale w roli kibica wspierał zespół i był obecny na wszystkich zawodach?
Przypadek Adama Małysz pokazuje, że jeśli masz wielką pasję do tego sportu, to nic cię nie może zatrzymać. Mam ogromny podziw dla Adama, który jest zawsze blisko polskiej drużyny, zawsze jest przyjaźnie nastawiony. On jest wielkim bohaterem Polski. Jest osobą, z którą zawsze możesz się spotkać i przyjaźnie porozmawiać. To kolejny wielki ambasador naszego sportu. Jestem szczęśliwy, że mogę prowadzić światowe skoki z tak wieloma dobrymi ambasadorami.
Na koniec chciałem zapytać, czy zmiany, jakie wprowadziliście z czipami w kombinezonach sprawdziły się? Wydaje się, że zasady są jaśniejsze niż w poprzednich sezonach.
Myślę, że dzięki temu zrobiliśmy ogromny krok naprzód. Po MŚ w Trondheim (w trakcie których Norwegowie zostali przyłapani na oszustwie z kombinezonami – przyp. red.) przeszliśmy daleką podróż, to wszystko działa i rezultaty są wyraźnie widoczne. Początkowo to było dla nas szokiem, ale wykorzystaliśmy to jako okazję do zrobienia postępu. Sądzę, że wszyscy możemy być z tego dumni, ze wspaniałej współpracy z teamami, z nowego systemu kontroli i nowych procedur. Koniec końców to jest również wielki plus dla skoków na igrzyskach olimpijskich.
Przejdź na Polsatsport.pl

