Siatkarz PlusLigi nie szczędził trenerowi gorzkich słów! "Kilku zawodników dojechał psychicznie"
Bartłomiej Lipiński był gościem magazynu Siatkarskie Ligi, w którym opisał kulisy współpracy z trenerem Guillermo Falascą. Szkoleniowiec rozstał się z Norwidem Częstochowa w połowie listopada, ale zdaniem przyjmującego zespołu, jego praca wciąż ma wpływ na formę ostatniej drużyny PlusLigi.

Zespół z Częstochowy w tym sezonie prezentuje się daleko od ideału zajmując ostatnie miejsce w PlusLidze i stoi przed realną perspektywą spadku. Na temat sytuacji Norwida wypowiedział się jego przyjmujący - Bartłomiej Lipiński, który zabrał głos na łamach magazynu Siatkarskie Ligi.
ZOBACZ TAKŻE: Ukraiński miliarder pokazał gest. Przekazał pieniądze zdyskwalifikowanemu olimpijczykowi
- Cały czas nie możemy dopiąć wyniku do końca. Gramy trochę lepiej, ale nie jesteśmy w stanie przełożyć tego na punkty w tabeli - podsumował zawodnik.
Znacznie więcej przestrzeni w rozmowie poświęcił byłemu trenerowi zespołu - Guillermo Falasce. Zdaniem Lipińskiego, to właśnie praca szkoleniowca na początku sezonu wciąż rzutuje na formę drużyny, która zajmuje ostatnie miejsce w lidze.
- Mamy swoje problemy, które myślę zaczęły się na początku sezonu z poprzednim szkoleniowcem, który miał inne oczekiwania w stosunku do niektórych graczy. Kilku zawodników mocno “dojechał” psychicznie. To nic prostego, kiedy przychodzisz na trening i słyszysz od szkoleniowca, ze nie potrafisz zagrywać, albo przyjmować czy we Włoszech byś grał za część tego, co w Polsce. Może to mieć wpływ na to, jak prezentujesz się w dalszej części sezonu, więc zostały popełnione jakieś błędy i za nami się to ciągnie, bo my potrafimy grać w siatkówkę i wiemy, że potrafimy walczyć z każdym - dodał Lipiński.
Norwid od listopada trenuje już pod wodzą nowego szkoleniowca - doświadczonego trenera Ljubomira Travicy. Zespół z Częstochowy traci cztery punkty do bezpiecznej lokaty.

