Jagiellonia? 22 rywali w 2 lata! I końca nie widać!
Jagiellonia Białystok od zdobycia tytułu mistrza Polski w 2024 roku zagrała 30 spotkań w Europie. Teraz przeciwko Fiorentinie zagra mecze numer 31 i 32! I końca nie widać, co wiąże się z niezwykłą pracą wykonywaną przez Adriana Siemieńca.


Podsumowanie roku 2025: Jagiellonia Białystok w Lidze Konferencji

Adrian Siemieniec: Starcie na poziomie pucharowym i z takim przeciwnikiem musi robić wrażenie
Często ludzie żyją tylko chwilą - myślą tu i teraz, nie mając żadnej refleksji, czego tak naprawdę są świadkami. W futbolu mecz goni mecz. Wydarzenie goni wydarzenie, a biznes piłkarski podsycany jest coraz częściej również transferami czy banalnymi dyskusjami, w których traci się wyrazistość spojrzenia. Jagiellonia Białystok liczy 105 lat. Do 2024 roku zagrała w europejskiej rywalizacji 16 meczów. Miała 8 przeciwników - Aris, Irtysz, Krouja, Omonia, Dinamo Batumi, Qebala, Rio Ave i Gent. Nigdy nie zagrała we wrześniu lub później w pucharowej rywalizacji. Zawsze odpadała w lipcu lub sierpniu. Wraz ze zdobyciem tytułu mistrza Polski w sezonie 2023/24 przyszedł jednak gwiezdny czas.
ZOBACZ TAKŻE: Strasbourg - Jagiellonia. Skrót meczu Ligi Konferencji (WIDEO)
Nie chcę prorokować, że się kończy. Raczej chcę zwrócić uwagę, że właśnie trwa. I to trwa w najlepsze. Do poprzednich 16 meczów w Europie, Jaga już dopisała sobie 30 spotkań, a teraz zagra kolejne dwa - z Fiorentiną. Czyli w dwa lata na pewno zagra 32 mecze międzynarodowe o stawkę! Potroi swój dorobek europejski! Poniewież, Bodo/Glimt, Ajax, Kopenhaga, Petrokub, Molde, Celje, Mlada Boleslav, Olimpia Ljublana, Backa Topola, Cercle Brugge, Real Betis Sevilla, Novi Pazar, Silkeborg, Dinamo Tirana, Hamrun, Strasbourg, Shkendija, Koupion, Rayo Vallecano, Alkmaar i teraz Fiorentina - to 22 rywali w eliminacjach Ligi Mistrzów, w eliminacjach Ligi Europy, wreszcie w Lidze Konferencji - w eliminacjach, w fazie ligowej czy też w fazie pucharowej!
Wojciech Strzałkowski i inni udziałowcy klubu uznali, że będą gromadzić kasę na klubowy kompleks. Jagiellonia - mimo ćwierćfinału Ligi Konferencji - dalej bardzo ostrożnie poczyna sobie na rynku transferowym. 700 tysięcy euro za Kajetana Szmyta to absolutnie najwyższy transfer w historii klubu. Wcześniej Łukasz Masłowski posługiwał się z reguły „parametrem zero”, czyli najchętniej nie płacił żadnej sumy odstępnego. Korzystał z okazji. Oddajmy to dyrektorowi Jagiellonii - z dużym wyczuciem. Zima 2026 roku to rekordowy transfer w historii - Oskar Pietuszewski odchodzi za 10 milionów euro. Skrzydłowy wypromowany ponad pięćdziesięcioma meczami w barwach Jagiellonii, w szczególności wypromowany meczami ze Strasburgiem, Rayo i Alkmaar. Zimą z Białegostoku odchodzą Prip, Cantero, Jackson, Polak, Villar, Hirosawa. Kilku piłkarzy przychodzi, ale nie jest łatwo zarządzić kadrą. UEFA zimą pozwala tylko na trzy korekty, jeśli chodzi o zgłoszenia. Trener Adrian Siemieniec decyduje, że na listę do UEFA trafili Pelmard, Jóźwiak i Bazdar. Poza znaleźli się Szmyt, Montoia, Apostolos, Leiva i Zalewski.
Trudność pierwszego meczu z Fiorentiną jest kolosalna. Siemieniec nie może skorzystać z Romanczuka i Pululu, którzy pauzują za kartki. Trener Jagiellonii przyznaje: „Włochy są piękne, ale… chciałbym uniknąć jechania na wycieczkę”. I zaznacza: „W ten czwartkowy wieczór chcemy uzyskać wynik, który spowoduje, że Fiorentina będzie drżała”. I nie waha się, aby w pierwszym składzie wyszedł 19-letni Bartosz Mazurek czy 22-letni Samed Bazdar, który w poprzedniej rundzie nie liczył się w 2-ligowym hiszpańskim Realu Saragossa. Cały Siemieniec, który - wspólnie z Jagiellonią - pisze absolutnie niebywałą historię.
JAGIELLONIA (możliwy skład na pierwszy mecz z Fiorentiną): Abramowicz - Wojtuszek, Vital, Pelmard, Wdowik - Flach, Mazurek - Pozo, Imaz, Jóźwiak - Bazdar.
Przejdź na Polsatsport.pl
