Mecz zwrotów akcji! Nieprawdopodobne emocje w starciu ZAKSY z Indykpolem AZS

Robert MurawskiSiatkówka

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała z Indykpolem AZS Olsztyn 1:3 w meczu inaugurującym zmagania w 22. kolejce PlusLigi. Starcie obu ekip dostarczyło ogromnych emocji, a niesamowite końcówki drugiego (28:30) i czwartego seta (33:35) z pewnością na długo pozostaną w pamięci kibiców. Olsztynianie zgarnęli trzy punkty, odnieśli czternaste zwycięstwo w sezonie i wskoczyli na trzecie miejsce w tabeli.

Grupa siatkarzy w zielonych strojach zebrana w kółku, jeden z nich podaje butelkę z wodą.
fot. PAP/Krzysztof Świderski
Trener Indykpolu AZS Olsztyn Daniel Pliński trafił ze zmianami w drugim secie meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Siatkarze ZAKSY uzyskali przewagę od pierwszych akcji meczu (8:4) i utrzymywali ją na przestrzeni premierowej partii (13:8, 21:13). Mieli przewagę w ataku, dołożyli cztery punkty zagrywką, popełnili mniej błędów od rywali i dość gładko wygrali seta. W ostatniej akcji skutecznie zaatakował Mateusz Rećko (25:16).

 

Zobacz także: Tak ma wyglądać skład Indykpolu AZS Olsztyn w sezonie 2026/2027

 

Początek drugiej odsłony wyrównany (8:8), ale później znów przewagę zaczęli budować kędzierzynianie (16:13), którzy w pewnym momencie prowadzili 21:15. Trener Daniel Pliński próbował zmian, po dwóch asach Łukasza Kozuba goście zmniejszyli różnicę do dwóch oczek (22:20). Kamil Rychlicki punktową zagrywką dał ZAKSIE piłkę setową przy stanie 24:20, ale gospodarze pogubili się w końcówce. Wykorzystali to siatkarze Indykpolu AZS znów zerwali się do walki i odrobili straty! Doprowadzili do rywalizacji na przewagi, którą rozstrzygnęli na swoją korzyść po autowym ataku rywali (28:30).

 

Trener Pliński pozostawił rezerwowych na boisku, a jego podopieczni poszli za ciosem w kolejnej partii. ZAKSA dotrzymywała kroku rywalom jedynie do stanu 8:8, później dominowali goście (8:11 - po asie Arthura Szwarca, 11:17). Szwarc wyraźnie się rozkręcił, punktował w ataku, dołożył kolejnego asa (14:22). Kędzierzynianie jeszcze zerwali się do walki, zmniejszyli różnicę przy zagrywkach Kamila Rychlickiego (19:23), obronili trzy piłki setowe, ale Dawid Siwczyk wyjaśnił sytuację atakiem po bloku (22:25).

 

Na początku czwartego seta znów przeważali olsztynianie (5:8). Grali pewnie i skutecznie, utrzymując korzystny rezultat (12:15, 15:20). Gospodarze nie zamierzali składać broni i tym razem to oni ruszyli w pogoń - wygrali serię akcji i odrobili straty (21:21). Po ataku Kamila Rychlickiego ZAKSA miała piłkę setową przy stanie 24:23, ale po błędzie w polu serwisowym, zwycięzcę miała wyłonić rywalizacja na przewagi. W niej emocje sięgnęły zenitu, a emocjonującą walkę rozstrzygnął atakiem blok-aut Arthur Szwarc (33:35).

 

Najwięcej punktów: Kamil Rychlicki (25), Igor Grobelny (11), Jakub Szymański (11) - ZAKSA; Paweł Halaba (17), Karol Borkowski (13), Arthur Szwarc (11), Paweł Cieślik (10) - AZS. MVP: Paweł Halaba (13/23 = 56% skuteczności w ataku + 3 asy + 1 blok; 52% pozytywnego przyjęcia).

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (25:16, 28:30, 22:25, 33:35)

 

ZAKSA: Kamil Rychlicki, Jakub Szymański, Karol Urbanowicz, Quinn Isaacson, Igor Grobelny, Konrad Stajer – Mateusz Czunkiewicz (libero) oraz Mateusz Rećko, Marcin Krawiecki, Rafał Szymura, Bartosz Zych. Trener: Andrea Giani.
AZS: Moritz Karlitzek, Jakub Majchrzak, Jan Hadrava, Paweł Halaba, Paweł Cieślik, Johannes Tille – Jakub Ciunajtis (libero) oraz Łukasz Kozub, Arthur Szwarc, Dawid Siwczyk, Karol Borkowski. Trener: Daniel Pliński.

 

WYNIKI MECZÓW I TABELA PLUSLIGI

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie