Horner wreszcie przerwał milczenie. Naprawdę powiedział to o Verstappenie!
Brytyjczyk Christian Horner, były wieloletni szef zespołu Formuły 1 Red Bull, zwolniony w sierpniu ubiegłego roku, przyznał oficjalnie, że nie wierzy, aby czterokrotny mistrz świata Max Verstappen i jego ojciec Jos byli odpowiedzialni za jego dymisję.

Oficjalnych powodów zwolnienia Hornera nie podano, nieoficjalnie mówiono natomiast o walce o władzę między Brytyjczykiem a innymi liderami Red Bulla. A także o niezbyt dobrych relacjach, jakie pojawiły się między nim a Verstappenem.
ZOBACZ TAKŻE: Dwa prototypy Inter Europol Competition wystartują w 24-godzinnym wyścigu Le Mans 2026
Teraz Horner przyznał, że - jego zdaniem - największy wpływ na decyzję o jego odwołaniu miał dyrektor generalny Red Bull ds. projektów korporacyjnych i inwestycji Oliver Mintzlaff i ówczesny doradca Red Bulla Helmut Marko.
- Ojciec Maxa, Jos nigdy nie był moim największym fanem. Mówił o mnie otwarcie, ale nie sądzę, aby Verstappenowie byli w jakikolwiek sposób za to odpowiedzialni - powiedział Horner.
53-letni Brytyjczyk kierował Red Bullem przez 20 lat, oficjalnie został zwolniony 13 sierpnia 2025 roku. W czasie jego pracy Red Bull Team odniósł 124 zwycięstwa w Grand Prix, zdobył osiem tytułów mistrzowskich kierowców – cztery dla Maxa Verstappena i cztery dla Niemca Sebastiana Vettela – oraz sześć wśród konstruktorów.
Teraz Horner publicznie wyraził zaniepokojenie przyszłością Verstappena i możliwością, że czterokrotny mistrz świata odejdzie z Red Bulla na mocy klauzuli dotyczącej słabszych wyników, jaka jest zawarta w jego kontrakcie.
- Czuję prawdziwą stratę i ból. To wszystko wydarzyło się dość nagle. Tak naprawdę nie miałem okazji się z nim porządnie pożegnać – przyznał Horner.
Przejdź na Polsatsport.pl
