Kacper Tomasiak rozesłał wici młodym Polakom! "Dałem radę! Chodźcie za mną!"
Kacper Tomasiak jeszcze rok temu był dopiero piątym juniorem w polskich skokach. Dziś jest pierwszym Polakiem z trzema medalami IO z jednych igrzysk. - Wynik Kacpra jest dla jego kolegów sygnałem: "Słuchajcie chłopaki, ja dałem radę – przeskoczyłem z poziomu juniora na poziom wicemistrza olimpijskiego, więc zapraszam, chodźcie ze mną!" – powiedział jego długoletni trener Sławomir Hankus.


Sławomir Hankus: Debiutant wszedł na igrzyska jak po swoje, a to świadczy o wielkości Tomasiaka

Michał Białoński: Domowa rywalizacja Kacpra i Konrada Tomasiaków będzie niosła nasze skoki

Maciej Maciusiak: Widać, że u Tomasiaka jest forma, choć skok był mocno spóźniony

Kacper Tomasiak: Fizycznie jest w porządku, ale przydałoby się trochę odpoczynku psychicznego

Jarosław Konior: Nawet w snach nie marzyłem o takich wynikach Tomasiaka
Sławomir Hankus: Nie marzyliśmy o trzech medalach Kacpra z jednych igrzysk
Kacper Tomasiak osiągnął coś, o czym nie śniło się nawet największym filozofom. Przed IO we Włoszech ani razu nie stanął na podium konkursu indywidualnego Pucharu Świata, tymczasem z igrzysk wrócił jako jedna z największych niespodzianek!
ZOBACZ TAKŻE: Adam Małysz przestrzega! „Nie możemy tego zaprzepaścić! Będą chcieli ‘rozszarpać’ Kacpra Tomasiaka”
- Kilka lat temu spodziewaliśmy się, że Kacper osiągnie taki sukces. Ma potencjał do wielkiej kariery. Teraz powtórzyć takie wyniki będzie ciężko. Natomiast przed IO na pewno nie spodziewaliśmy się aż trzech medali i to na jednych igrzyskach, więc jest to da nas sukces niebywały i powód do wielkiej dumy. Świetna sprawa, która pokazuje, że mamy juniorów na światowym poziomie. Rówieśników Kacpra na zbliżonym poziomie mamy jeszcze kilku – powiedział Polsatowi Sport trener Sławomir Hankus.
- Spokój, z jakim Kacper wywalczył trzy medale olimpijskie świadczy tak naprawdę o jego wielkości. Debiutant na IO przystąpił do walki o medale totalnie bez presji. Poszedł po medale jak po swoje. Wspaniała sprawa! – wiwatuje.
Trener Hankus: Kacper Tomasiak od zawsze był analityczny
Kacper trafił pod skrzydła trenera Hankusa jako uczeń szóstej klasy SMS Szczyrk. Był na tyle zdolny, że rodzice posłali go do szkoły rok wcześniej. Jak pan Sławomir zapamiętał jedenastolatka?
- Kacper od małego, od zawsze był bardzo ambitny, pracowity. Na pewno analityczny chłopak. Ścisły umysł, wszystko musi mieć pod kontrolą, trochę też schodkami poukładane. Stopniowo, kroczek po kroczku, schodek po schodku wypracowywał sobie mistrzowską formę – opowiada trener-nauczyciel.
A jak prezentowały się predyspozycje fizyczne multimedalisty olimpijskiego?
- Od samego początku u Kacpra było widać potencjał motoryczny, świetne odbicie. Może z techniką u progu kariery nie było świetnie, ale nadrabiał dynamiką – wspomina trener.
Odporność na stres Kacpra Tomasiaka nie zawsze dla trenerów była zaletą
Dodaje, że odporność na stres Kacper miał od zawsze. I nie zawsze była tylko i wyłącznie zaletą.
- Dla nas trenerów czasem stanowiło to nawet problem. Gdy robiliśmy sprawdziany przed wyjazdem na zawody, to po treningach, czy seriach próbnych ciężko było oceniać Kacpra, bo jego skoki były zawsze słabsze. Własnym sposobem, który sam sobie wypracował, potrafił lepiej skoczyć na zawodach. To się powtarza w każdym konkursie, w którym uczestniczy. Fajnie podkreśla w wywiadach, że presja nie jest dla niego demotywatorem, tylko czynnikiem, który dodaje mu adrenaliny. Pod wpływem presji potrafi oddać optymalny skok i w tym jest mocniejszy od rywali – mówi z podziwem Sławomir Hankus.
Kacper Tomasiak upada na Wielkiej Krokwi. Hankus analizuje, jak to mogło wpłynąć na karierę
Jaki wpływ na rozwinięcie skrzydeł przez Kacpra mógł mieć czerwcowy upadek na Wielkiej Krokwi, przez który miał ponad dwa miesiące przerwy w oddawaniu skoków?
- Sport zna wiele przypadków, w których zawodnicy po kontuzji wracają mocniejsi. Na pewno pozwoliło to na uzupełnienie rzeczy, na które paradoksalnie wcześniej nie było czasu. Są treningi skokowe, jest ogólne przygotowanie motoryczne, ale nie da się rozciągnąć doby i nie zawsze jest czas na realizację planu. Na wypadek kontuzji, upadku, przychodzi czas nadrobienia braków, zaległości w innych ćwiczeniach. Później się okazuje, że po wymuszonym wypoczynku skoczek nagle wraca mocniejszy, bo wzbogacił paletę swoich umiejętności i do tego, co już umiał dodał nowe elementy. Być może ta przerwa spowodowała, że wyskok formy Kacpra był na tak wielkim poziomie – dywaguje trener Hankus.
Rok temu Tomasiak był piątym juniorem w Polsce. Dziś jest pierwszym Polakiem z trzema medalami z jednych IO
Co dziś trochę szokuje, rok temu Kacper Tomasiak był dopiero piątym juniorem w Polsce!
- Wynik Kacpra na IO we Włoszech jest dla jego kolegów po fachu sygnałem: "Słuchajcie chłopaki, ja dałem radę – przeskoczyłem z poziomu juniora na poziom wicemistrza olimpijskiego, więc zapraszam, chodźcie ze mną!" – obrazowo porównuje trener Sławomir Hankus.
Kacper Tomasiak, jego młodszy o dwa lata brat Konrad z trenerem Hankusem oraz głównym trenerem kadry juniorów Danielem Kwiatkowskim, a także pozostałymi skoczkami: Łukaszem Łukaszczykiem, Szymonem Sarniakiem i Kamilek Waszkiem pakują już walizki. W niedzielę wyruszają na MŚ juniorów, które 2 marca rozpoczną się w Lillehammer i potrwają do 8 marca.
Seniorzy wracają do akcji już w najbliższą sobotę od PŚ w lotach na skoczni w austriackim Bad Mitterndorf, dokąd trener Maciej Maciusiak zabiera Dawida Kubackiego, Pawła Wąska, Kamila Stocha, Piotra Żyłę i Klemensa Joniaka.
Przejdź na Polsatsport.pl
