Kołtoń: Pietuszewski? Możliwość? Konieczność!
Brak Nicoli Zalewskiego, brak formy Kamila Grosickiego i konieczność wygrania półfinałowego barażu z Albanią powoduje, że nie tylko istnieje możliwość powołania Oskara Pietuszewskiego, ale wręcz konieczność.

Zbigniew Boniek - do nas dziennikarzy - często powtarza: „Nie powołujcie za Jana Urbana”. Jednak pokusa w tym przypadku jest duża, a myślę, że ta pokusa nie dotyczy tylko dziennikarzy, ale i samego selekcjonera, jeśli chodzi o Oskara Pietuszewskiego. Broń Boże, nikt rozsądny nie zamierza pouczać Urbana, czy narzucać coś selekcjonerowi, który jesienią kapitalnie zarządził w nadzwyczaj trudnej sytuacji. Teraz jest jednak nowe wyzwanie. Kontynuacja chęci awansu na mundial, ale okoliczności z września, października czy listopada nie są takie same, jak kilka miesięcy później. W pierwszym meczu barażowym zabraknie Nicoli Zalewskiego, a Kamil Grosicki nie jest w dobrej dyspozycji. Na jednej z dwóch „dziesiątek” może także operować ktoś o profilu napastnika - choćby Karol Świderski, ale…
ZOBACZ TAKŻE: Wielki powrót zespołu Zalewskiego!
Pietuszewski podbija Portugalię - taka jest prawda ostatnich tygodni. Właśnie zagrał od początku w pierwszym meczu na Estadio do Dragao. Raz już wszedł z ławki na słynnym obiekcie „Smoków”, ale teraz dostał nominację do podstawowej jedenastki FC Porto. I błysnął! Porto wygrało z Rio Ave 1:0, po bramce Victora Froholdta, a cudowną asystą popisał się właśnie 17-letni Polak. „A Bola” dała Pietuszewskiemu notę "7", jedną z trzech najwyższych w zespole. "7" otrzymali także Froholdt i Gabri Verga. Przy nazwisku skrzydłowego znalazła się następująca recenzja: „Petarda! Sposób, w jaki młody Polak, walczy z rywalami jest imponujący. Jego praca przy akcji bramkowej była godna podziwu. Później - w drugiej połowie - już nie tak skuteczny”.
Następnego dnia „A Bola” poświęciła całą kolumnę na Pietuszewskiego. Tytuł mówi wszystko: „Zuchwały Polak już uwiódł Dragao”. Dziennikarz napisał między innymi: „Wymagający kibice FC Porto już doceniają odwagę w pojedynkach Pietuszewskiego i wykazywali wręcz entuzjazm przy każdym kolejnym starciu młodego Polaka”.
Były kolega kluby Pietuszewskiego z Jagiellonii Tomas Silva tak skomentował pierwsze występy skrzydłowego na jego ojczystej ziemi: „Atakuje rywali bez żadnego strachu”. Zawodnik, który dziś występuje w Bułgarii, dodał: „Porto potrzebowało kogoś takiego, kto będzie otwierał grę”.
I dokładnie taką potrzebę ma reprezentacja Polski. Zdobywanie przestrzeni na bazie tyleż umiejętności, co odwagi, aby płynęło życie dla Roberta Lewandowskiego. Wobec zawieszenia Nicoli Zalewskiego, konieczne jest postawienie na innego piłkarza obok Jakuba Kamińskiego. I walory, jakimi dysponuje Pietuszewski, naprawdę mogą się przydać, co zapewne Urban - wraz ze sztabem - pilnie rozważa.
To możliwość? Konieczność!
Przejdź na Polsatsport.pl