Dramaturgia w meczu Polki na Indian Wells! Prawie trzy godziny walki
Magdalena Fręch odpadła w pierwszej rundzie prestiżowego turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Polka - po trwającym dwie godziny i 50 minut spotkaniu - uległa w trzech setach kwalifikantce z Australii - Storm Hunter.

Światowy tenis przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. W Indian Wells rozpoczął się pierwszy turniej rangi WTA 1000 w ramach Sunshine Double. W premierowej rundzie imprezy Magdalena Fręch rywalizowała z kwalifikantką z Australii - Storm Hunter.
ZOBACZ TAKŻE: To ona zmierzy się z Igą Świątek. Szybki mecz w pierwszej rundzie
W spotkanie lepiej weszła Polka. Łodzianka wygrała pierwsze trzy gemy, przełamując raz przeciwniczkę. W kolejnych fragmentach premierowej partii nie doszło do żadnych breaków, a Fręch utrzymała przewagę, triumfując 6:3.
Druga odsłona zmagań również rozpoczęła się od prowadzenia rezultatem 3:0. Tym razem jednak z przodu była Hunter. Fręch próbowała gonić wynik, a sztuka ta udała jej się w siódmym gemie, kiedy zanotowała przełamanie powrotne, a potem wyrównała na 4:4 przy swoim podaniu.
Kluczowe momenty drugiego aktu rywalizacji należały do Hunter. Australijka zaliczyła breaka w ostatniej możliwej chwili - 12. gemie - zwyciężając tym samym 7:5 i doprowadzając do decydującego seta.
Początek trzeciej partii szedł po myśli Fręch, ale nie trwało to długo. Polka objęła prowadzenie 2:0, natomiast później inicjatywę przejęła Hunter. Australijka zapisała na swoje konto aż pięć gemów z rzędu, odjeżdżając na 5:2.
Ostatecznie Hunter odniosła wiktorię 6:3, meldując się w drugiej rundzie Indian Wells. Tam Australijka zmierzy się z rozstawioną z "12" Szwajcarką Belindą Bencic, która w pierwszej fazie miała wolny los.
W singlowych zmaganiach kobiet w Kalifornii pozostała już tym samym jedna reprezentantka Polski - Iga Świątek. Wcześniej bowiem swój mecz przegrała także Magda Linette.
Magdalena Fręch - Storm Hunter 6:3, 5:7, 3:6

