Mistrzostwa Polski rozstrzygnięte! Znamy triumfatorów

Zimowe

Drużyny AZS Gliwice Pluta w rywalizacji kobiet oraz Wałbrzyskiego Klubu Curlingowego Stych wśród mężczyzn zdobyły złote medale Mistrzostw Polski 2026 w curlingu, rozegranych w Łodzi. Pierwszy z zespołów przeszedł przez turniej jak tornado, w ciągu czterech dni wygrywając wszystkie 6 meczów. Team Konrada Stycha, by wywalczyć tytuł, musiał rozegrać aż 10 spotkań.

Drużyna curlingowa AZS Pluta na podium z pucharem i medalami po wygraniu mistrzostw Polski pań.
fot. Materiały prasowe
Trenerem zespołu AZS Gliwice Pluta jest ekspert i komentator Polsatu Sport - Maciej Cesarz

W finale turnieju pań spotkały się srebrne (AZS Pluta) i brązowe (POS Rybicka) medalistki MP z ubiegłego roku. Broniące tytułu zawodniczki MCC Warszawa Lipińska w tegorocznym turnieju spisały się słabo, wygrały tylko raz i zajęły 5. miejsce w sześciozespołowej stawce. W przeciwieństwie do nich, curlerki z Gliwic grały wyśmienicie i po 5 zwycięstwach w fazie zasadniczej zapewniły sobie udział w niedzielnym finale.

 

Ich rywalki wyłonił półfinał, w którym rywalizowały: 2. drużyna po round-robin POS Łódź (skip Zuzanna Rybicka) z 3. w tabeli zespołem Poznańskiego Klubu Curlingowego (skip Magdalena Gieleciak). Mecz był rozstrzygnięty praktycznie już po trzech endach (z zaplanowanych ośmiu) – po których łodzianki prowadziły 8:0. Potem już tylko pilnowały wyniku, a po 6. partii rywalki się poddały.

 

W tegorocznych MP regulamin przewidywał finał rozgrywany w formule "do dwóch zwycięstw", z zaliczeniem wyniku z round-robin. W fazie zasadniczej team AZS Pluta pokonał POS Rybicka 9:5, choć po 3 endach było 3:1 dla przeciwniczek, a po 5 – remis 5:5. W finale "akademiczki" nie miały już takich problemów, stopniowo powiększały przewagę i pewnie sięgnęły po ponowną wygraną, zdobywając tym samym mistrzostwo. Ciekawostką jest fakt, że skip "złotej" drużyny, Marta Pluta, nie wystąpiła w turnieju finałowym, bo pełni obowiązki sędziego na paraolimpiadzie w Mediolanie-Cortinie. Była jednak w stałym, codziennym kontakcie via Internet ze swoją ekipą.

 

Ekipą, w której jedną z kluczowych postaci jest Marta Szeliga-Frynia, legenda polskiego curlingu, zdobywczyni już 16 medali MP kobiet (z różnymi drużynami), w tym aż 7 złotych! Warto dodać, że w tegorocznych finałach mistrzostw kraju uczestniczył mąż Marty, Paweł Frynia (team AZS Hertman) oraz ich syn, 14-letni Antoni (team POS Frynia). A jakby było mało "rodzinnych historii" związanych z drużyną mistrzyń Polski, to Magdalena Herman jest córką Damiana, kapitana zespołu KS Warszowice Herman, także występującego w finałach MP.

 

Rywalizacja o złoto w turnieju mężczyzn była dużo bardziej zacięta i emocjonująca. Po fazie zasadniczej miejsce w finale miał zapewniony zespół Poznańskiego Klubu Curlingowego Jasiecki, który wygrał wszystkie 7 spotkań.

 

W półfinale broniący tytułu WKC Stych zmierzył się z teamem Klubu Sportowego Warszowice Cesarz. Siódma drużyna listopadowych mistrzostw Europy pewnie rozprawiła się ze składającą się głównie z juniorów ekipą ze Śląska (8:2). Ale żeby znów sięgnąć po złoto, Konrad Stych i jego koledzy musieli dwukrotnie pokonać zespół Borysa Jasieckiego.

 

Pierwsza finałowa wygrana przyszła nadspodziewanie łatwo – po czterech endach było 8:1... Jednak decydujące starcie, w niedzielny wieczór, okazało się majstersztykiem suspensu! Przez osiem endów trwała wyrównana walka (choć w jednej z partii Jasieckiemu groziła przegrana za... 6 punktów, ale się wybronił), na "regulaminowym dystansie" wynik był remisowy (5:5), więc konieczna była dogrywka. W ekstra endzie prawo ostatniego zagrania miał Stych. I tę taktyczną przewagę wykorzystał, wybijając kończącym kamieniem najlepiej ustawiony kamień rywali i wygrywając mecz jednym punktem. A zadanie miał niełatwe, bo zagrywany kamień musiał zmieścić się w niezbyt szerokiej "bramce" między dwoma innymi. No ale mowa o 8-krotnym mistrzu kraju, którego obecny team od 2021 roku nie schodzi z najwyższego stopnia podium (w tym czasie MP odbyły się 4 razy, z przerwą w latach 2022-23).

 

Mistrzowie Polski 2026 – AZS Pluta i WKC Stych – wywalczyli też prawo do reprezentowania naszego kraju na arenie międzynarodowej (w ME i MŚ) w następnym sezonie. Jednak obserwując grę teamu Borysa Jasieckiego możemy śmiało stwierdzić, że mamy w Polsce dwie męskie drużyny na wysokim, europejskim poziomie. A także bardzo zdolnych juniorów – tegorocznych brązowych medalistów w zespołu KSW Cesarz.

Informacja prasowa
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie