Papszun zareagował na to, co stało się w Radomiaku. Oto cała prawda
Trener piłkarzy Legii Warszawa Marek Papszun przyznał przed piątkowym meczem z Radomiakiem, że bardzo dużo drużyn walczy obecnie o utrzymanie w ekstraklasie, prawie pół ligi. - Dla mnie ważne jest to, że w ostatnich spotkaniach punktowaliśmy i nasza forma idzie w górę - dodał.

Podopieczni Papszuna, który objął stanowisko trenera Legii w zimowej przerwie, nie przegrali pięciu ostatnich meczów. W miniony weekend pokonali u siebie Cracovię 1:0, ale wciąż znajdują się w strefie spadkowej - na 16. miejscu, ze stratą jednego punktu do bezpiecznej lokaty.
ZOBACZ TAKŻE: Trener Lecha zdradził plan na Szachtar. Wszystko jasne
- Ścisk jest duży, tabela bardzo płaska. Pozostało dziesięć kolejek, czyli 30 punktów do zdobycia. Wszystko mocno się tasuje. My musimy patrzeć na siebie. Jeżeli będziemy punktowali, to wyjdziemy z tej strefy spadkowej. Zespołów walczących o utrzymanie jest bardzo dużo, prawie pół ligi. A nie wiadomo, co będzie za pięć kolejek. W tej lidze każdy może wygrać z każdym - powiedział Papszun podczas środowej konferencji prasowej.
- Nie patrzę na nas przez pryzmat tego, na którym jesteśmy miejscu w tabeli, lecz na to, czy idziemy do przodu i się rozwijamy. Ważne, że w ostatnich spotkaniach punktowaliśmy i nasza forma idzie w górę. Skupiamy się tylko na sobie, aby jak najlepiej przygotować się do kolejnego spotkania. Musimy tam wygrać - zaznaczył.
Trener Legii przyznał, że do zespołu wracają Paweł Wszołek, Henrique Arreiol i Jakub Żewłakow.
- Sytuacja zdrowotna trochę się poprawiła, ale z drugiej strony urazu doznał Antonio Colak. On nie będzie w piątek do naszej dyspozycji - dodał.
W zespole najbliższego rywala Legii, obecnie dziesiątego w tabeli, doszło w ostatnim czasie do zawirowań. W efekcie Goncalo Feio (w przeszłości szkoleniowiec stołecznego klubu) zrezygnował z funkcji trenera. Zastąpi go jego dotychczasowy asystent Kiko Ramirez.
- Radomiak jest dzisiaj klubem medialnym, ale w kontekście meczu to nie ma znaczenia. Rywale będą chcieli wygrać i mają ku temu narzędzia. Widzę w tej drużynie powtarzalność. Raczej nie będzie większych zmian, być może personalne, bo kadra jest mocna. Spodziewamy się trudnego meczu - zastrzegł Papszun.
- Wiemy, że boisko w Radomiu nie jest najlepsze. Dla obu drużyn preferujących grę w piłkę to może nie być najłatwiejsza sytuacja. Murawa będzie jednak taka sama dla nas i dla przeciwników - dodał.
Początek piątkowego spotkania 25. kolejki w Radomiu o godz. 20.30.
Przejdź na Polsatsport.pl
