Wraca Ekstraliga. Kto zastąpi Steenkampa?
Po niemal pięciomiesięcznej przerwie do gry wraca Ekstraliga rugby. Wiosna zapowiada się fascynująco. Nie tylko dlatego, że kandydatów do tytułu jest co najmniej trzech, a do medali pięciu. Bardzo ciekawie zapowiada się też walka o schedę po największej gwieździe ligi.

W przerwie zimowej – po pięciu latach występów – wyjechał z Polski Pieter Steenkamp. Namibijczyk, który bronił barw ORLEN Orkana Sochaczew uchodził za największą gwiazdę polskich rozgrywek rugby. Od pierwszego sezonu, w którym się pojawił, w każdym kolejnym wygrywał klasyfikację na najskuteczniejszego zawodnika Ekstraligi. Po siedmiu kolejkach sezonu 2025/2026 miał na koncie 139 punktów. Drugi w klasyfikacji Lukas Niedźwiecki z WizjaMed Grot Budowlanych Łódź ma 84 oczka na koncie.
Pięć medali z rzędu
Oczywiście Steenkamp punktował najczęściej bo był kopaczem Orkana Sochaczew, ale zdobywał też mnóstwo przyłożeń. No i był prawdziwym kreatorem gry i liderem sochaczewskiej drużyny. To z nim w składzie Orkan miał najlepszą serię w 55 letniej historii klubu. Brąz, złoto, brąz, złoto i aktualne wicemistrzostwo Polski – tak prezentowały się osiągnięcia jego zespołu.
Namibijczyk chciał grać dla reprezentacji Polski. W kadrze Kamila Bobryka jest już dwóch zawodników z RPA, a niebawem będzie trzeci – pozwalają na to przepisy World Rugby. Steenkamp też spełniał ten najważniejszy – przebywał w Polsce od ponad pięciu lat. Niestety dla nas, grał w przeszłości dla Namibii – i choć w niektórych przypadkach możliwa jest zmiana barw reprezentacyjnych, nawet jeśli grało się w kadrze innego kraju - ten przypadek nie dotyczył Steenkampa.
Rosja zamiast Polski
W listopadzie lider Orkana poleciał na wakacje do domu z żoną i synem, który urodził mu się rok temu w Polsce. Nie wrócił, bo dostał bardzo atrakcyjną finansowo, ale też i sportowo propozycję z mistrza Rosji Strela-Ak Bars Kazań. W świecie sportu nie jest to oczywiście dziś „modny” kierunek, ale choćby siatkarze wciąż przyjmują propozycję z tamtejszej ligi i podobnie jest w rugby. Zwłaszcza w przypadku zawodników z południa Afryki.
Kto przejmie schedę po Steenkampie? Czy Orkan poradzi sobie w walce o szósty medal z rzędu? Te pytania na pewno zaostrzają ciekawość kibiców rugby przed pierwszą wiosenną kolejką Ekstraligi. Jedno jest pewne. Walka o miano najskuteczniejszego gracza Ekstraligi będzie dużo bardziej zacięta i wyrównana. W poprzednich sezonach Steenkamp wygrywał z łatwością, w sumie dla Orkana zdobył blisko 1200 punktów.
Lublin z nowym sponsorem, ale z trudną drogą
Pierwsze odpowiedzi na te pytania już w ten weekend. Były zespół Steenkampa ORLEN Orkan Sochaczew zamknie kolejkę meczem u siebie z PGE Edach Budowlanymi Lublin. Goście są pod dużą presją. Mają nowego, potężnego sponsora. Są na piątym miejscu w tabeli, ale mają najtrudniejszą drogę do pozostania w pierwszej szóstce, która w kwietniu ruszy do walki o medale jako „grupa mistrzowska”. W tej kolejce zagrają na wyjeździe z trzecim w tabeli Orkanem, a za tydzień jadą do wicelidera tabeli z Sopotu.
Zarówno działacze, jak i zawodnicy wspomnianego wicelider Energa Ogniwo Sopot głośno mówią, że na 60-lecie klubu, które przypada w tym roku, chcą zdobyć 12-tego w historii mistrzostwo Polski. W przerwie zimowej ściągnęli do Sopotu Australijczyka 23-letniego Coopera Hansena, który ma grać na pozycji łącznika ataku, którą od lat zajmuje w Sopocie kończący powoli karierę Wojciech Piotrowicz.
Czy Hansen ma szansę być tą nową gwiazdą? Podobno potencjał jest, ale póki co leczy kontuzję stopy.
Wielkie ambicje w Łodzi
W zespole WizjaMed Grot Budowlani Łódź też jest nowy łącznik ataku, pochodzący z RPA Trent Sivertsen. Jego w pierwszej kolejce zobaczymy w starciu właśnie z Sopotem. W Łodzi mają najwięcej obcokrajowców w składzie. Budżet znów urósł po dojściu kolejnego sponsora tytularnego. Ambicje są ogromne, ale najpierw trzeba załapać się do pierwszej szóstki, co nie jest takie oczywiste, bo o tę szóstkę walczy Lublin, Łódź i Kraków.
Kto jeszcze może kandydować do miana największej gwiazdy ligi? W niemal każdym zespole są nowi zawodnicy. Kolejni mają się pojawiać w ciągu najbliższych dni, bo niemal wszystkie drużyny zmagają się z problemami wizowymi dla zawodników oraz kłopotami z przelotami. Gracze z Afryki Południowej docierali do Polski najczęściej przez Dubaj. Teraz to niemożliwe. Zresztą nie tylko z tego kierunku są kłopoty. Dwaj Tongijczycy, którzy w czwartek dotarli do Sochaczewa lecieli ze swej wyspy przez Fidżi, Japonię, Finlandię do Polski, a trwało to ponad 44 godziny.
14-15.03.2025 : Ekstraliga - VIII kolejka - dokończenie
Energa Ogniwo Sopot - WizjaMed Grot Budowlani Łódź (sobota, godz. 13.00)
Life Style Catering RC Arka Gdynia v RzKS Juvenia Kraków (sobota, godz. 16.00)
KS AZS AWF Warszawa v Budmex Rugby Białystok (sobota, godz. 17.00)
ORLEN Orkan Sochaczew v PGE Edach Budowlani Lublin (niedziela, godz. 15.30)
Awenta Pogoń Siedlce v RC Lechia Gdańsk 50:12 (24:12) /rozegrany 08.11.2025/
Przejdź na Polsatsport.pl