Najpierw gol, a potem niepokojące sceny. Co ze zdrowiem Pietuszewskiego?
FC Porto pokonało Moreirense 3:0 w 26. kolejce ligi portugalskiej. Nie po raz pierwszy kibiców zachwycił Oskar Pietuszewski, który zanotował kolejne trafienie w nowych barwach. 17-latek na początku drugiej odsłony zszedł jednak z murawy, najprawdopodobniej z urazem.

FC Porto wygrało w czwartek z VfB Stuttgart w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Tym samym udało się przełamać serię dwóch spotkań bez zwycięstwa. Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, piłkarze Francesco Farioliego są ostatnio praktycznie bezbłędni, gdyż zanotowali trzy zwycięstwa z rzędu. Szansę na podtrzymanie passy mieli w niedzielnym meczu z Moreirense.
ZOBACZ TAKŻE: Alarm przed barażami! Kontuzja reprezentanta Polski
Od samego początku na murawie pojawiło się trzech naszych piłkarzy: Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski, który przed tygodniem ośmieszył Nicolasa Otamendiego i zdobył bramkę przeciwko Benfice.
W 14. minucie Polak miał szansę otworzyć wynik. Po jego strzale dobrze interweniował bramkarz gości. Błyskawicznie do piłki dobiegł jednak Gabri Veiga i trafił do siatki.
Co się odwlecze, to nie uciecze. Po niespełna kwadransie Pietuszewski zgubił krycie, dostał piłkę od Froholdta, przyjął i świetnie wykończył akcję.
Jeszcze przed przerwą skrzydłowy mógł dwukrotnie strzelić gola. Najpierw, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę, uderzył zbyt mocno i piłka poleciała nad bramką.
Po paru minutach, będąc w doskonałej sytuacji, nie zorientował się, gdzie znajduje się bramkarz. Pietuszewski próbował przerzucić nad nim futbolówkę, ale znów włożył w to zbyt dużo siły.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Na początku drugiej odsłony doszło do niepokojącego zdarzenia. W 55. minucie Polak bez kontaktu z rywalem usiadł na murawie.
Na boisku pojawiła się pomoc medyczna, ale szybko podjęto decyzję o zmianie. Jedynym plusem jest to, że Pietuszewski zszedł o własnych siłach.
Po zejściu naszego zawodnika działo się niewiele. Tuż przed końcem fantastycznego gola strzelił wprowadzony nieco wcześniej William Gomes, który uderzył w samo okienko bramki i nie dał szans bramkarzowi.
Całe spotkanie w barwach FC Porto zaliczyli Jakub Kiwior oraz Jan Bednarek. Ostatecznie gospodarze wygrali 2:0 i umocnili się na szczycie tabeli, mając siedem punktów przewagi nad Sportingiem.
Pod koniec marca reprezentacja Polski weźmie udział w barażach o awans do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Najpierw, 26 marca, zmierzy się z Albanią, a w przypadku zwycięstwa spotka się z lepszym z pary Ukraina - Szwecja. Selekcjoner Jan Urban nazwiska powołanych ma ogłosić w piątek 20 marca. W powszechnej opinii miał być w tym gronie Pietuszewski, który do tej pory występował w kadrze młodzieżowej.
FC Porto - Moreirense 3:0 (2:0)
Bramki: Veiga (14'), Pietuszewski (25'), William Gomes (81')
FC Porto: Diogo Costa - Fernandes, Bednarek, Kiwior, Zaidu (66' Rosario) - Froholdt, Varela, Veiga (66' Mora) - Pepe (72' William Gomes), Gul (56' Moffi), Pietuszewski (56' Sainz)
Moreirense: Ferreira - Travassos, Batista, Maracas, Kiko - Stjepanovic, Assis (66' Gower), Kiko Bondoso (87' Kevyn Monteiro), Rodri (87' Silva), Landerson (73' John) - Alanzinho
Żółte kartki: Zaidu - Silva.
Przejdź na Polsatsport.pl
