Gwiazdor przemówił po wygranej Resovii. To zadecydowało o zwycięstwie
Siatkarze Asseco Resovii pokonali Indykpol AZS Olsztyn 3:2 i podtrzymali zwycięską passę przed własną widownią. Zdaniem Artura Szalpuka, przyjmującego zespołu z Rzeszowa, kluczową rolę odegrała zagrywka.

Resoviacy serwisem zdobyli 10 punktów, przy 22 błędach w tym elemencie, natomiast rywale 8 przy 21.
- Zagrywka odgrywała kluczową rolę. Drużyna z Olsztyna bardzo mocno w tym elemencie działała. Ale myślę, że my też potrafiliśmy się zrewanżować. To jest ich największy atut i tego się spodziewaliśmy przed meczem – mówił Szalpuk, który meczem z Indykpolem AZS Olsztyn rozpoczął maraton gier. W ciągu siedmiu dni rozegrają cztery spotkania, wszystkie przed własną publicznością.
– Czeka nas niesamowity maraton w tym najważniejszym momencie sezonu. Mam nadzieję, że podołamy, że wykonaliśmy dobrą pracę i będziemy gotowi na kolejne spotkania. Za trzy dni zagramy z Jastrzębskim Węglem – dodał Szalpuk.
ZOBACZ TAKŻE: Świetne widowisko w Rzeszowie. Tie-break rozstrzygnął szlagier
Asseco Resovia po raz ostatni z zespołem z Jastrzębia wygrała w 2019 roku, ale jak zapewnia przyjmujący zespołu z Rzeszowa najwyższa pora zakończyć tą serię porażek.
- Postaramy się zmienić przebieg serii meczów z Jastrzębiem. Jest to drużyna, która też walczy o play offy, o najwyższe miejsce. Przyjadą, będą grali mocno, będą kopali serwisem. Musimy sobie z tym poradzić, grać dobrze i mam nadzieję, że damy radę. Serie są po to, żeby je przełamywać – zaznaczył Szalpuk.
Asseco Resovia mimo wygranej z Indykpolem AZS Olsztyn ma stratę punktu do rywali, ale ci mają jeden mecz więcej rozegrany. Wszystko jednak wskazuje, że oba zespoły zmierzą się ze sobą w 1. rundzie play off.
- Na pewno przyjechaliśmy do Rzeszowa, żeby wygrać, ale też trzeba szanować ten jeden punkt, bo będzie nam bardzo potrzebny i zobaczymy, co ostatnie kolejki pokażą. Nie ma sensu patrzeć w tabelę, po prostu trzeba wyjść, bo my już mamy przed sobą tylko ostatnie spotkanie, i wygrać. Co będzie, to będzie, bo na razie teraz już raczej nie mamy na to wpływu. Mogliśmy decydować, teraz trzeba wygrać to ostatnie spotkanie, żeby jak najlepiej do tych play offów iść z głową do góry i zobaczymy, co będzie – powiedział atakujący Indykpolu AZS Jan Hadrava.
Przejdź na Polsatsport.pl

