Pogoń wyrwała zwycięstwo w Ekstraklasie! Bohater mógł być tylko jeden

Piłka nożna

Pogoń Szczecin pokonała Koronę Kielce w 25. kolejce PKO BP Ekstraklasy 2:1. Decydujące o końcowym wyniku trafienie zanotował Jose Pozo, który pokonał Xaviera Dziekońskiego na kilkanaście sekund przed ostatnim gwizdkiem sędziego.

Dwóch piłkarzy w czarnych strojach celebruje zdobycie bramki na boisku piłkarskim.
fot. PAP
Pogoń Szczecin pokonała Koronę Kielce

W meczu kończącym 25. kolejkę ekstraklasy Pogoń Szczecin w dramatycznych okolicznościach pokonała Koronę Kielce 2:1 (0:1). Bohaterem Szczecina został Jose Pozo, zdobywca obydwu goli dla gospodarzy.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kulesza przemówił ws. kary dla Śląska. Znamy powód!

 

Przed meczem z Kielczanami trener Portowców Thomas Thomasberg miał sporo problemów kadrowych. Ze względu na nadmiar kartek pauzowali Kellyn Acosta i Husain Ali. Kontuzjowani są Rajmund Molnar i Linus Wahlqvist. Do tego ze składu wypadł Benjamin Mendy, a Kamil Grosicki też jest nie w pełni sprawny.

 

Wyjściowa jedenastka gospodarzy była nieco wymuszona. Toteż miejscowi kibice mieli prawo obawiać się o potyczkę z Koroną. A wyniki wcześniejszych meczów 25. kolejki sprawiły, że do spotkania Pogoń przystępowała z 14. miejsca w tabeli mając zaledwie trzy punkty więcej niż znajdująca się pod kreską Legia Warszawa.

 

Mimo braków w składzie Portowcy od początku postawili na dominację w grze. Z kolei goście nastawili się na kontry. Ale faktem jest, że byli dobrze zorganizowani w obronie i nie pozwalali gospodarzom na stworzenie dogodnych sytuacji bramkowych.

 

Jedna z kontr złocisto-krwistych przyniosła im prowadzenie. Choć gol, to kuriozum rzadko spotykane. W 24. min Wiktor Długosz z prawej strony centrował w pole karne, piłka po drodze odbiła się od Leonardo Borgesa, po czym Valentin Cojocaru wpiąstkował ją do własnej bramki. Gdyby bramkarz Portowców jej nie dotykał, nie miała prawa wpaść do siatki.

 

Trzy minuty później goście mogli prowadzić dwiema bramkami, ale dwóch piłkarzy Korony wzajemnie sobie przeszkodziło w wykończeniu stuprocentowej sytuacji i strzał Kostasa Soteriou trafił wprost w bramkarza Pogoni.

 

W pierwszej części meczu powodzenie gospodarzom mógł przynieść jedynie strzał Paula Mukairu w 34. min, ale piłka minimalnie minęła bramkę.

 

W drugiej części obie drużyny kontynuowały taktykę. I znowu mogło to przynieść powodzenie gościom. Mariusz Stępiński nawet trafił z półobrotu do siatki Cojocaru, ale okazało się, że podający mu Soteriou chwilę wcześniej był na pozycji spalonej.

 

Gospodarze przez ponad godzinę bili głową w mur obronny Korony. Dopięli swego dopiero w 68. min. Jedną z wielu centr gości obrońcy Korony wybili przed pole karne, a tam rozpędzony Jose Pozo uderzył mocno i piłka przeleciała przez gąszcz piłkarzy wprost do bramki Xaviera Dziekońskiego.

 

Był to pierwszy gol byłego piłkarza Manchesteru City i Rayo Vallecano zdobyty w barwach Pogoni i drugi w ekstraklasie. Poprzedniego zdobył w kwietniu ubiegłego roku jeszcze w barwach Śląska Wrocław w wygranym meczu z Cracovią (4:2).

 

Na tym jednak 30-letni Hiszpan nie zakończył trafiania do bramki Dziekońskiego. W doliczonym czasie gry znowu znalazł się na linii 16 metrów. Ponownie przejął za krótko wybitą piłkę, tym razem wymanewrował kilku graczy gości i uderzył po przekątnej, dając zwycięstwo swojej drużynie.

 

Po zdobyciu trzech punktów Pogoń awansowała na ósme miejsce w tabeli ligowej. Korona zajmuje 12. miejsce.

 

Pogoń Szczecin - Korona Kielce 2:1 (0:1)

 

Bramki: Jose Pozo (68, 90+6) - Valentin Cojocaru (24 sam.).

 

Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru - Danijel Loncar (72. Leonardo Koutris), Dimitrios Keramitsis, Attila Szalai, Leo Borges - Jan Biegański (59. Jose Pozo), Fredrik Ulvestad, Mads Agger (87. Natan Ława), Sam Greenwood (59. Kamil Grosicki), Paul Mukairu - Karol Angielski (59. Filip Ciuić).

 

Korona Kielce: Xavier Dziekoński - Wiktor Długosz, Slobodan Rubezić, Kostas Sotiriou, Pau Resta - Marcel Pięczek, Simon Gustafson (72. Stjepan Davidović), Martin Remacle (57. Nono), Tamar Svetlin, Dawid Błanik (58. Antonin Cortes) - Mariusz Stępiński.

 

Żółta kartka: Kostas Sotiriou.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie