Sukcesy Polaków w różnych częściach świata
W portugalskiej Vilamourze zakończyły się Mistrzostwa Europy w olimpijskiej klasie 470. Była to pierwsza seniorska impreza mistrzowska sezonu 2026, która zainaugurowała tegoroczny cykl najważniejszych regat w żeglarstwie olimpijskim. Zawody były jednocześnie poligonem doświadczalnym dla nowego systemu rozgrywania regat przygotowanego przez World Sailing.

Polskie załogi nie awansowały do serii medalowej, natomiast biało-czerwoni mają za sobą bardzo pracowity i udany regatowy weekend w Europie, a Kamil Manowiecki sięgnął po mistrzostwo Nowej Zelandii.
Polacy w mistrzostwach Europy
W mistrzostwach Europy w Vilamourze wystartowały dwie załogi reprezentujące Kadrę Narodową Polskiego Związku Żeglarskiego. Agnieszka Skrzypulec-Szota i Szymon Wierzbicki (YKP Szczecin / Organizacja Środowiskowa AZS w Poznaniu) zakończyli rywalizację na 14. miejscu, natomiast Zofia Korsak i Mikołaj Bazyli (MKS Dwójka / Klub Sportów Wodnych Baltic) uplasowali się na 22. pozycji.
Jak podkreśla trener główny PZŻ Piotr Myszka, tegoroczne mistrzostwa były szczególne nie tylko ze względu na inaugurację sezonu, ale również na test nowego systemu rywalizacji.
– Nowy format zaproponowany przez World Sailing będzie testowany tutaj na mistrzostwach Europy w klasie 470, a później także podczas regat Pucharu Świata i prawdopodobnie w innych klasach. To na razie faza testowa, więc trudno jednoznacznie ocenić, jak się sprawdzi. Jeśli przejdzie pozytywnie testy, może stać się formatem obowiązującym podczas igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku – wyjaśnia Piotr Myszka.
Zmiany w formacie rywalizacji obejmują wszystkie etapy zawodów – od kwalifikacji po serię medalową. Miejsce zajęte w serii klasyfikacyjnej przenosiło się jako punkty startowe do dalszej części regat. Seria finałowa podzielona klasycznie na grupę złotą i srebrną wyłoniła dziesięć najlepszych załóg do serii medalowej, która została skrócona do dwóch około piętnastominutowych wyścigów. Ich wyniki nie podlegały odrzuceniu, a system punktowy został zmodyfikowany tak, aby zwiększyć szanse załóg znajdujących się poza ścisłą czołówką. Jeśli różnica punktowa pomiędzy trzema najlepszymi załogami przekraczała dziewięć punktów, była redukowana właśnie do tej wartości. Z kolei różnica pomiędzy trzecim a dziesiątym miejscem była zmniejszana maksymalnie do osiemnastu punktów, co pozwalało wszystkim finalistom walczyć o medal aż do ostatniego wyścigu.
Dynamiczna seria medalowa
Finałowe wyścigi w Vilamourze były bardzo krótkie i dynamiczne, co zwiększyło widowiskowość rywalizacji. Ostatecznie mistrzami Europy zostali Brytyjczycy Martin Wrigley i Bettine Harris, którzy w dwóch wyścigach medalowych zajęli miejsca pierwsze i czwarte, utrzymując prowadzenie w klasyfikacji końcowej.
Ostatni wyścig dnia wygrała załoga z Hiszpanii, która zakończyła regaty dopiero na piątej pozycji. Pokazuje to, jak trudnym zadaniem jest stworzenie systemu punktacji, który jednocześnie doceni konsekwencję żeglugi podczas kilkudniowych regat i zapewni emocjonujący finał dla kibiców. Krótkie wyścigi zwiększają dynamikę rywalizacji, ale wciąż zdarzają się sytuacje, w których końcowy wynik nie jest dla widzów oczywisty w momencie przekraczania linii mety.
Czternaste miejsce Agnieszki Skrzypulec-Szoty i Szymona Wierzbickiego jest wynikiem poniżej oczekiwań sztabu szkoleniowego. Jak zaznacza trener główny PZŻ, podczas regat wyraźnie było widać element, który wymaga poprawy.
– Zakładaliśmy zdecydowanie lepszy wynik. W trakcie wyścigów było widać, że jednym z największych problemów tej załogi są kursy z wiatrem. Mimo bardzo dobrych startów i solidnej pierwszej halsówki często tracili pozycję w dalszej części wyścigu. W efekcie wypadali poza pierwszą dziesiątkę i ostatecznie zakończyli regaty na 14. miejscu. Zawodnicy są tego świadomi i w najbliższych miesiącach skupią się na poprawie właśnie tego elementu – wyjaśnia Myszka.
Mistrzostwa Europy w klasie 470 były jednymi z pierwszych najważniejszych regat sezonu.
– W naszej szerokości geograficznej nietypowe jest, aby mistrzostwa Europy odbywały się już w marcu. Zawodnicy przygotowywali się do nich od jesieni ubiegłego roku, aby być w formie na tak wczesny start sezonu. Kolejne klasy rozpoczną rywalizację w Pucharze Świata w marcu na Majorce, a następnie w kwietniu w Hyères we Francji. W tym roku większość naszych olimpijskich konkurencji będzie miała mistrzostwa świata lub Europy już w maju, a druga część sezonu mistrzowskiego przypadnie na wrzesień – mówi Piotr Myszka.
Udany weekend polskich żeglarzy
Choć w Vilamourze nie udało się awansować do medalowej dziesiątki, biało-czerwoni mają za sobą bardzo udany weekend startów na różnych akwenach świata.
Między 12 a 15 marca odbyły się Mallorca Sailing Center Training Regatta – regaty przygotowujące do startu w Trofeo Princesa Sofia, które odbędą się w tym samym miejscu już od 27 marca. To zawody gromadzące wszystkie klasy olimpijskie i dla wielu zawodników stanowiące pierwszy start w sezonie, również dla reprezentacji Kadry Narodowej PZŻ w kilku klasach. Bardzo dobre 3. miejsce zajęli Dominik Buksak i Mateusz Gwóźdź (Centrum Żeglarskie Szczecin / KS AZS AWFiS Gdańsk) w klasie 49er. To regatowy debiut tej załogi, która kilka tygodni temu rozpoczęła wspólne treningi.
Z kolei na drugim końcu świata po tytuł mistrza kraju sięgnął Kamil Manowiecki (Sopocki Klub Żeglarski), który zwyciężył w mistrzostwach Nowej Zelandii w klasie Wingfoil. Polak spędził na wyspie ponad miesiąc, trenując i przygotowując się do sezonu, a zwieńczeniem tego okresu było zwycięstwo w czempionacie kraju.
W portugalskim Portimão odbyły się również pierwsze w tym roku regaty z cyklu EurILCA Cup. Na starcie stanęła liczna reprezentacja Polski w dwóch klasach ILCA, która odniosła kilka znaczących sukcesów.
W klasie ILCA 7 drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Mikołaj Madejak (AZS Uniwersytet Warszawski), który jednocześnie zwyciężył w kategorii U19. Tuż za nim uplasował się klubowy kolega – Borys Łabędzki – również startujący w kategorii U19.
W klasie ILCA 6 na trzecim stopniu podium w klasyfikacji generalnej i drugim w kategorii U19 stanął Wiktor Raszka (MKS Dwójka). Czwarte miejsce zajął Wit Dmuchowski (SSW MOS Iława), także startujący w kategorii U19.
Dobre wyniki zanotowały również polskie zawodniczki. Zofia Pospieszna (OŚ AZS w Poznaniu) zajęła czwarte miejsce wśród kobiet, Kinga Szlachetka (LOK Klub Wodny Garland) była druga w kategorii U19 kobiet, a Hanna Rogowska (Chojnicki Klub Żeglarski) zakończyła regaty na trzeciej pozycji w tej kategorii.
Kolejnym ważnym sprawdzianem dla klas olimpijskich będzie już wkrótce Trofeo Princesa Sofia na Majorce – jedna z największych i najbardziej prestiżowych imprez żeglarskich na świecie.
Przejdź na Polsatsport.pl
