Dziewięć goli w meczu Barcelony! Przełamanie Lewandowskiego, awaryjne wejście Szczęsnego

FC Barcelona nie dała szans Newcastle United w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Piłkarze Hansiego Flicka pokonali rywali aż 7:2 i wywalczyli awans do ćwierćfinału rozgrywek. Udany wieczór ma za sobą Robert Lewandowski, który zanotował dublet. Na boisku awaryjnie pojawił się też Wojciech Szczęsny.

Piłkarz FC Barcelony Robert Lewandowski unosi ręce w geście triumfu na tle kibiców.
fot. PAP
Robert Lewandowski zanotował dublet w meczu Barcelony z Newcastle United

FC Barcelona przed tygodniem spisała się poniżej oczekiwań. Niewiele brakowało, by przegrała, gdyż w 86. minucie gola dla Newcastle strzelił Harvey Barnes. Kataloński zespół uratował jednak Lamine Yamal, który wykorzystał rzut karny. Można było się zatem spodziewać wielkich emocji przed rewanżem.

 

ZOBACZ TAKŻE: Brutalnie przejechał się po Lewandowskim! To brzmi jak wyrok

 

Środowy mecz znakomicie rozpoczął się dla gospodarzy. Już w 6. minucie piłkę przejął Lamine Yamal. Po minięciu jednego z rywali zagrał do Raphinhy. Ten nie opanował jednak futbolówki, która trafiła do Fermina. Po chwili Brazylijczyk otrzymał podanie zwrotne, poczekał i pokonał Aarona Ramsdale'a. 

 

Niedługo trwała jednak radość. FC Barcelona znów zapłaciła za to, jaki styl gry preferuje Hansi Flick. Wysoko ustawiona obrona popełniła błąd, piłkę przejął Lewis Hall i zagrał w poprzek boiska do Anthony'ego Elangi. Ten po przyjęciu nie zawahał się i doprowadził do remisu.

 

I znów wynik utrzymał się bardzo krótko - dokładnie trzy minuty. Bardzo dobre dośrodkowanie wprost na głowę Gerarda Martina. Ten pomyślał i zamiast uderzać zgrał piłkę przed bramkę. Tam nabiegał niekryty Marc Bernal i z bliska wbił piłkę do siatki.

 

Tempo meczu było imponujące. Goście nie zamierzali się poddać i szybko zdobyli kolejną bramkę. Tym razem Harvey Barnes świetnie ograł wprowadzonego wcześniej Ronalda Araujo i posłał niskie dośrodkowanie w kierunku Elangi. Ten zgubił krycie i po raz drugi pokonał Joana Garcię.

 

W 32. minucie do gry pokazał się Robert Lewandowski. Szybko został jednak sfaulowany przez Burna. Reprezentant Polski miał bardzo trudne zadanie, by przebić się przez linię obrony. 

 

Po chwili fatalny błąd Malicka Thiawa. Piłkę przejął Raphinha i ruszył w kierunku bramki. Tuż przed ostatnim obrońcą zagrał do Roberta Lewandowskiego. Jego uderzenie ofiarnie zablokował jednak Burn.

 

Kilkadziesiąt sekund później Polak znów próbował zagrozić bramce, ale Ramsdale dość łatwo obronił jego strzał. W ostatniej akcji pierwszej połowy aż trudno uwierzyć, że nie padła bramka. Najpierw po strzale Raphinhy piłkę odbił bramkarz. Lewandowskiemu pozostało jedynie wbić ją do siatki, ale skiksował. To samo zrobił Yamal, który, będąc kilka metrów od bramki, przestrzelił. 

 

Kiedy wydawało się, że już nic więcej się nie wydarzy, Kieran Trippier sfaulował Raphinhę i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Lamine Yamal i tak jak przed tygodniem pokonał bramkarza. 

 

Początek drugiej odsłony należał do gospodarzy. Najpierw w 51. minucie Fermin uciekł obrońcom i nie pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.

 

Po pięciu minutach Raphinha dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Lewandowskiego, który z dość ostrego kąta umieścił piłkę w siatce. Gospodarze nie zwolnili ani na chwilę. Tuż po tym Yamal oszukał Burna, dograł do Polaka, który był bezbłędny. I było 6:2. 

 

Według serwisu Squawka, dzięki temu Lewandowski stał się najstarszym piłkarzem w historii Ligi Mistrzów, który strzelił dwa gole w jednym meczu i pobił wynik Filippo Inzaghiego. Polak ma 37 lat i 209 dni.

 

To nie był koniec "znęcania się" Barcelony nad rywalem. W 72. minucie drugiego tego wieczoru trafienie zanotował Raphinha. Do niespodziewanego zdarzenia doszło na kilka minut przed końcem. Po jednej z interwencji uraz zgłosił Joan Garcia. Flick szybko musiał dokonać zmiany i na boisku po raz pierwszy od 9 listopada pojawił się Wojciech Szczęsny.

 

Ostatecznie FC Barcelona pokonała Newcastle United aż 7:2 i wywalczyła awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Teraz będzie oczekiwała na zwycięzcę dwumeczu między Atletico Madryt a Tottenhamem. 

 

FC Barcelona - Newcastle United 7:2 (3:2)

 

Bramki: Raphinha (6', 72'), Bernal (18'), Yamal (45+7), Fermin (51'), Lewandowski (56', 61') - Elanga (15', 28')

 

FC Barcelona: Joan Garcia (82' Szczęsny) - Eric Garcia (21' Araujo), Cubarsi, Martin, Cancelo (66' Espart) - Bernal, Pedri, Fermin (67' Olmo) - Yamal, Raphinha, Lewandowski (66' Torres)

 

Newcastle United: Ramsdale - Trippier (46' Livramento), Thiaw, Burn, Hall - Ramsey, Tonali (55' Willock), Joelinton (64' Botman) - Elanga (64' Murphy), Barnes, Gordon (81' Osula)

 

Pierwszy mecz: 1:1. Awans: FC Barcelona

 

Żółte kartki: Cubarsi - Joelinton, Trippier, Willock

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie