Imponujące zwycięstwo Polaków! Udany powrót Syprzaka

Piłka ręczna

Reprezentacja Polski pokonała Łotwę w pierwszym z dwóch meczów kwalifikacji do MŚ 2027 piłkarzy ręcznych. Mecz zakończył się wynikiem 33:24. Był to udany występ Kamila Syprzaka, który powrócił do zespołu po wielu miesiącach przerwy.

Trener reprezentacji Polski Jota Gonzalez
fot. PAP
Reprezentacja Polski wygrała z Łotwą

Reprezentacja Polski przygotowywała się do dwumeczu z Łotwą w Pruszkowie. W ostatnich dniach selekcjoner Jota Gonzalez musiał dokonać kilku zmian ze względu na kontuzje. Niezdolny do gry był m.in. Tomasz Gębala, w którego miejsce dowołano Damiana Przytułę. Niedługo później ogłoszono, że z Łotyszami nie wystąpią też Maciej Gębala oraz Arkadiusz Moryto. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Kłopoty reprezentacji Polski! Kapitan z poważnym urazem

 

Początek czwartkowego spotkania był wyrównany. W 4. minucie pierwszą bramkę zdobył Kamil Syprzak, który powrócił do kadry po wielu miesiącach przerwy. Było 6:4, kiedy nagle straciliśmy koncentrację i rywale zaliczyli cztery trafienia.

 

Po jednym z fauli dwuminutową karą został ukarany Syprzak. Oba zespoły popełniały sporo błędów, brakowało bramek. Przy stanie 10:10, zawodnicy Joty Gonzaleza wyszli na prowadzenie i z minuty na minutę powiększali przewagę. 

 

Pod koniec trzecie trafienie zanotował Syprzak, natomiast rzut karny obronił Mateusz Zembrzycki. To była bardzo dobra połowa w wykonaniu naszego bramkarza, który miał 70-procentową skuteczność interwencji. Do przerwy Polacy prowadzili 17:12.

 

Druga odsłona zaczęła się lepiej dla rywali. Dwukrotnie z rzutu karnego trafił choćby Valkovskis. Polacy grali agresywnie, na co szczególną uwagę zwracali sędziowie. Szybko kary dostali Jankowski oraz Przytuła. Kolejne trafienia notował za to Syprzak. 

 

Rywale robili, co mogli, by odrobić straty, ale polski zespół kontrolował wynik. Dość słabo w drugiej połowie prezentował się Andrzej Widomski, który nie był w stanie pokonać bramkarza.

 

Kilkanaście minut przed końcem o czas poprosił selekcjoner reprezentacji Łotwy. Jego zawodnikom brakowało planu, jak przebić się przez naszą linię obrony. Tuż po tym Polacy zaliczyli świetną serię - zdobyli pięć punktów z rzędu i było już 30:22. 

 

Przed końcem Jota Gonzalez wykorzystał przerwę, by odpowiednio zmotywować zawodników na ostatnie minuty. I udało się - końcówka była bardzo udana. Ostatecznie Polska pokonała Łotwę 33:24.

 

Łotwa - Polska 24:33 (12:17)

 

Polska: Miłosz Wałach, Mateusz Zembrzycki - Damian Przytuła 1, Piotr Jędraszczyk 5, Michał Olejniczak 3, Ariel Pietrasik 2, Andrzej Widomski 2, Kamil Syprzak 5, Piotr Jarosiewicz 2, Piotr Mielczarski, Wiktor Tomczak 1, Jakub Szyszko 2, Sebastian Kaczor, Mikołaj Czapliński 9, Wiktor Jankowski, Filip Michałowicz 1.

 

Łotwa: Lagzda, Putra 1 - Pancenko, Misulis 1, Vilsons, Serafimovics 3, Borisovs 3, Snepsts, Kalnins 5, Rogonovs 3, Meiksans, Valkovskis 6, Vidzis, Suharevs 2.

 

Rewanżowy mecz odbędzie się w niedzielę 22 marca w Ostrowie Wlkp. Początek o godz. 15.00. Transmisja tego wydarzenia na antenie Polsatu Sport 2 oraz na platformie Polsat Box Go.

 

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie