Verstappen czekał na to latami. Specjalnie dla niego przełożyli wyścig
Czterokrotny mistrz świata Formuły 1 Holender Max Verstappen z Red Bulla w niedzielę wystartuje w 4-godzinnym wyścigu na torze Nurburgring. To będzie jeden z etapów jego przygotowań do występu w wyścigu 24-godzinnym.

Wyścig odbędzie się w maju, w czasie wolnym między wyścigami F1 o Grand Prix w Miami i Kanadzie. Start 24-godzinnego wyścigu zaplanowano na sobotę, 16 maja.
Verstappen, który jest fanem wyścigów we wszystkich kategoriach, planował starty w Niemczech już w latach ubiegłych, ale wtedy kategoryczny zakaz wydał mu ówczesny szef doradców ekipy Red Bulla Helmut Marko. Teraz, gdy Marko z końcem grudnia 2025 przeszedł na emeryturę, Verstappen będzie mógł zrealizować swoje marzenie.
Początkowo wyścig 4-godzinny miał był rozegrany w poprzedni weekend, ale został przełożony właśnie ze względu na Verstappena, który tydzień temu startował w F1 w Grand Prix Chin.
W niedzielę Holender pojedzie Mercedesem AMG GT3 w najwyżej kategorii SP9.
Uważany za jeden z najtrudniejszych torów w światowym motorsporcie, nazywany "Zielonym Piekłem" obiekt pozwala na uzyskiwanie bardzo dużych prędkości, szczególnie w wyścigach długodystansowych i GT.
Według byłego doradcy Red Bulla, Marko, Verstappen miał już kiedyś jeszcze bardziej ambitny pomysł, planował bowiem przejazd bolidem Formuły 1. „To było dla mnie zbyt niebezpieczne, dlatego położyłem temu kres i zabroniłem mu wtedy takich startów” - przyznał Marko.
Marko był kluczową postacią, która przygotowała Verstappena do tego, że został najmłodszym kierowcą w historii F1, kiedy zadebiutował w wieku zaledwie 17 lat w 2015 roku. Później doprowadził Holendra do czterech tytułów mistrza świata.
"Dziękuję, Helmut" – napisał Verstappen na Instagramie po odejściu Marko na emeryturę. "Osiągnęliśmy razem wszystko, o czym marzyliśmy. Jestem na zawsze wdzięczny za Twoją wiarę we mnie".
Przejdź na Polsatsport.pl
