Kolejne rozstanie w świecie tenisa. Gwiazda właśnie to ogłosiła
Trwają roszady w świecie tenisowym. Rozstanie z trenerem Rickiem Vleeshouwersem ogłosiła szósta zawodniczka rankingu WTA Amanda Anisimova.

Ich współpraca zaczęła się w 2024 roku od zmagań na kortach trawiastych. Pod jego wodzą Anisimowa awansowała na najwyższe miejsce w rankingu WTA w karierze - na początku tego roku była na trzeciej pozycji.
ZOBACZ TAKŻE: Sabalenka - Gauff. Kiedy finał WTA w Miami? O której godzinie?
- To była niesamowita wspólna podróż. Zeszły rok przyniósł wiele wyjątkowych chwil oraz osiągnięć, których nigdy nie zapomnę. Zdobyliśmy kilka trofeów, ale najbardziej zapamiętam wspólne chwile spędzone razem - napisała w oświadczeniu.
Anisimowa w zeszłym roku dotarła do dwóch finałów wielkoszlemowych. Przegrała jednak zarówno z Igą Świątek w Wimbledonie, jak i Aryną Sabalenką w US Open. Wygrała za to dwa turnieje rangi "1000" w Doha i Pekinie.
- Dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiłeś. Za to, że traktowałeś mnie jak człowieka, a nie tylko sportowca. To znaczyło dla mnie wszystko. Twoje poświęcenie, lojalność i pasja są niezaprzeczalne. Życzę ci szczęścia i sukcesów - napisała w oświadczeniu.
W tym sezonie jest nieco gorzej. Anisimova ma na koncie "tylko" półfinał w Dubaju. W ostatnim turnieju w Miami dotarła do 1/8 finału.
Na razie nie wiadomo, kto poprowadzi 24-letnią Amerykankę w kolejnych spotkaniach.
To kolejne zmiany w świecie tenisa. Ostatnio rozstania z trenerami ogłosili m.in. Iga Świątek oraz Hubert Hurkacz.
Przejdź na Polsatsport.pl

