Łzy same cisną się do oczu! Tak wyglądało pożegnanie Kamila Stocha (ZDJĘCIA)
Kamil Stoch, jeden z najlepszych polskich sportowców w historii, oddał w niedzielę dwa ostatnie skoki w długiej i bogatej w sukcesy karierze. Zakończył ją 30. miejscem w ostatnim w sezonie konkursie Pucharu Świata w Planicy.
Na finałowe zawody od rana ściągały do Planicy tysiące kibiców. Przejazd shuttle busem z Kranjskiej Gory pod kompleks skoczni, choć to zaledwie 8 km, trwał godzinę i 15 minut. Już na sobotni konkurs drużynowy sprzedano komplet 30 tys. biletów. W niedzielę kibiców było jeszcze więcej, a Polacy stanowili drugą, po Słoweńcach, najliczniejszą grupę. Część fanów oglądała konkurs spoza ogrodzenia.
ZOBACZ TAKŻE: Tak Kamil Stoch został zaskoczony przez żonę Ewę! "Dowiedziałem się dopiero po skoku"
To był wzruszający moment, gdy Stoch otwierał drugą serię konkursową. Słoweński spiker krzyknął: "Slovenija pozdravlja Poljsko" i zapowiedział ostatni skok wielkiego mistrza.
Sygnał startowy machając chorągiewką dała mu... żona Ewa. Trzykrotny złoty medalista olimpijski skoczył przy ogłuszającej wrzawie, osiągając 190 metrów, o trzy metry bliżej niż w pierwszej próbie.
Po tym skoku nastąpiła przerwa w konkursie. Stoch odrzucił narty i nisko ukłonił się publiczności. Na ramiona wzięli koledzy z kadry, Piotr Żyła i Dawid Kubacki, obok towarzyszyli młodsi – Aleksander Zniszczoł z Klemensem Joniakiem, wszyscy ubrani w plastrony z jego wizerunkiem i nazwiskiem. Stoch przeszedł pod szpalerem ustawionym z nart.
Później był czas na zdjęcia i wywiady. Udzielając ich, Stoch co chwilę przerywał, żeby wyściskać się z kolejnymi skoczkami, którzy po swoich próbach musieli przejść przez tzw. strefę mieszaną. Szczególnie serdecznie pożegnał się z Niemcem Karlem Geigerem.
Gdy konkurs się zakończył, Stoch ponownie został zaproszony na zeskok. Nastąpiła kolejna sesja fotograficzna, tym razem z oficjelami, trenerami i osobami związanymi z jego klubem Eve-nement Zakopane.
Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz, wielki poprzednik Stocha, wręczył mu nagrodę ufundowaną przez PZN i jednego ze sponsorów – "Bilet na podróż dookoła świata", składający się z 16 destynacji, dla Kamila i jego żony Ewy.
Przejdź na Polsatsport.pl


