Były reprezentant Polski domaga się zmian. Nawet pięciu piłkarzy do wymiany

- Już od pierwszych minut było widać, że jesteśmy lepsi. Mogliśmy na nich siąść, zdominować ich. Pamiętam baraż sprzed czterech lat, wtedy Szwedzi grali lepszą piłkę. Teraz ta piłka się od nich odbijała i wystarczyło ich trzymać z dala od bramki i blokować stałe fragmenty, bo wtedy są niebezpieczni – mówi były reprezentant Polski Arkadiusz Radomski po przegranym barażu ze Szwecją.

Piłkarze reprezentacji Polski w czerwonych strojach meczowych na boisku piłkarskim, z widokiem na trybuny kibiców w tle.
fot. PAP
Jan Bednarek

Dariusz Ostafiński, Polsat Sport: Przegrywamy baraż ze Szwecją po najlepszym meczu za kadencji trenera Jana Urbana.


Arkadiusz Radomski, były reprezentant Polski: Uważam, że zagraliśmy bardzo dobrze, a Szwedzi byli tak słabi i tak łatwi do ogrania, jak chyba nigdy. Nic dziwnego, że teraz dyskutuje się, czy lepiej grać brzydko i wygrywać, czy grać pięknie i przegrywać?


I co pan myśli?


Lepiej pięknie wygrywać, ale żeby tak było, to nie wolno popełniać takich błędów, jakie nam się przytrafiły.


Nasza obrona od dawna jest problemem, ale znów zagraliśmy trójką z tyłu.


Nie mamy materiału, by tak grać. I chodzi nie tylko o to, że nie mamy trzech stoperów, ale nie mamy też wahadłowych, którzy potrafią bronić. Prócz Casha.


A te błędy, które popełniliśmy w meczu ze Szwecją, wynikały z gry trójką?


To były bardziej indywidualne błędy. Nie rozumiem, czemu nie skracaliśmy pola, nie blokowaliśmy piłek. Jak zawodnik rywala ma dwa, trzy metry przestrzeni, to może oddać strzał, a my na takie granie pozwalaliśmy. Pierwszy gol przez to padł. Byliśmy za daleko od przeciwnika.


W sumie wyszedł nam z tego mecz straconej szansy.


Już od pierwszych minut było widać, że jesteśmy lepsi. Mogliśmy na nich siąść, zdominować ich. Pamiętam baraż sprzed czterech lat, wtedy Szwedzi grali lepszą piłkę. Teraz ta piłka się od nich odbijała i wystarczyło ich trzymać z dala od bramki i blokować stałe fragmenty, bo wtedy są niebezpieczni. To niebezpieczeństwo potęgowało się przez naszą grę trójką i błędy stoperów.


Oni je bezlitośnie wykorzystali.


A my przegraliśmy wygrany mecz. Szczerze, to ja patrząc na Szwecję, zastanawiałem się, jak oni poradzili sobie z Ukrainą. Nie oglądałem tamtego meczu, ale wyobrażam sobie, że był podobny do naszego. Z tą różnicą, że Ukraina nie napędziła Szwecji takiego stracha.


W komentarzach po meczu pojawiają się stwierdzenie, że powinna być czerwona kartka dla Szweda i jeszcze rzut karny dla nas za faul na Kamińskim.


Ja tego nie mogę słuchać. Jak nie wygrywamy, to zaczyna się zganianie na sędziów, na murawę i na co tylko się da. Sędzia dobrze prowadził zawody. Szwed nie zasłużył na drugą żółtą i czerwoną kartkę. Tak samo nie należał nam się karny. Nie szukajmy dziury w całym, mówmy o błędach, jakie popełniliśmy, bo przez to przegraliśmy.


Słuszna uwaga.


Wolę analizy mające jakiś sens. Dlatego dajmy spokój z opowiadaniem o karnym, bo dla nas ważniejsza jest dyskusja, czy dalej grać trójką, czy przejść na czwórkę. Nie awansowaliśmy, więc jest na to czas. Musimy też dokonać zmiany pokoleniowej. Dobrze, że zrobi to Jan Urban. To świetny trener i oby miał wolną rękę jak najdłużej. Bo tu trzeba sięgnąć po młodych, ale już gotowych do gry zawodników.


Z tym może być problem. Wystarczy zauważyć, co stało się w Sztokholmie z tak chwalonym wcześniej Pietuszewskim.


To jest materiał, ale nie ma co szaleć, bo jednak gra w Porto, gdzie jest w otoczeniu świetnych piłkarzy i ma się jak wykazać. I, mimo że ze Szwecją zagrał słabiej niż z Albanią, to dalej bym w niego inwestował. Może to nie jest jeszcze zawodnik na pierwszy skład, ale na zmianę na pewno. Urban na pewno znajdzie dla niego miejsce, poradzi sobie z tą ewolucją w kadrze.


Zbyt wielu starych zawodników w kadrze nie mamy.


Ja jednak nie myślę o wymianie starszych zawodników. Bardziej chodzi mi o trzy do pięciu nazwisk, które trzeba wymienić, bo można znaleźć lepsze ogniwa do tej reprezentacji. Weźmy Bednarka. Nie daje kadrze za dużo, na pewno przydałby się ktoś lepszy na środek obrony. Wiem, że chwalą go w Porto, ale Porto głównie atakuje i tam Bednarek nie ma wiele roboty w ofensywie, a jak w kadrze trzeba bronić, to zawsze zrobi jakiś błąd.


Przyznam, że trochę rozczarował mnie w barażu Grabara. Miał jedną dobrą interwencję w meczu, a zaraz po tym ten kiepski wyrzut, po którym straciliśmy gola.


Zabrakło cwaniactwa. Mógł się nie spieszyć i nie byłoby tego wszystkiego. Niemniej Grabara to dobry bramkarz, dla mnie to zdecydowana jedynka w kadrze.


A co myśleć o tym, że nie wszyscy nasi zawodnicy wytrzymali ten mecz kondycyjnie?


To źle, bardzo źle, bo przy lepszym przeciwniku, jakbyśmy musieli gonić za piłką, mogłoby to jeszcze gorzej wyglądać. Szukajmy jednak pozytywów. Gra ofensywna naszej reprezentacji była długimi okresami bardzo dobra. No i jest nowy kontrakt dla Urbana.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie