Robert Ruchała pewny siebie przed UFC FN 272: Jest zdecydowanie spokojniej niż przed debiutem
Robert Ruchała (MMA 11-2, 3 KO, 2 SUB) już w najbliższy weekend wróci do oktagonu UFC. Rywalem Polaka w drugim pojedynku dla największej organizacji MMA na świecie będzie niebezpieczny Brazylijczyk Jose Delano (MMA 16-3, 4 KO, 5 SUB), a starcie otworzy kartę główną wydarzenia w UFC Apex. O emocjach związanych z kolejnym pojedynkiem Ruchała opowiedział w rozmowie z Polsatem Sport.

Polak nie ukrywa, że liczył na to, że po wrześniowej porażce w Paryżu będzie miał okazję wrócić do oktagonu wcześniej. Nie wszystko jednak ułożyło się zgodnie z planem 27-latka.
- Zacząłem swój camp w Polsce. Tak naprawdę dwa tygodnie po walce z Gomisem zacząłem mocno trenować w oczekiwaniu na okazję walki w grudniu. Do American Top Team wyjechałem więc na miesiąc przed tą walką i to był bardzo mocno przepracowany okres z bardzo mocnymi zawodnikami, również z Mateuszem Gamrotem. Dodawał mi dużo energii i mogliśmy się wspierać w treningach i sparingach, więc naprawdę kolejny bardzo fajny wyjazd, mocno rozwojowy dla mnie - powiedział Polak.
Ruchała zwrócił też uwagę na fakt wspólnych przygotowań z Gamrotem, który swój pojedynek stoczy tydzień później.
- Była taka typowa energia do walki. Razem byliśmy w diecie i się wspieraliśmy. Mateusz też dużo mi podpowiadał, kiedy odpuścić, zwolnić, a kiedy zrobić mocniejszy trening. Świetnie, że był na miejscu bo bardzo mi to pomogło.
Jakie były pierwsze słowa, gdy otrzymał ofertę walki z Jose Delano?
- Biorę. Po prostu, taka była moja reakcja. Kolejne wyzwanie. UFC to jest najwyższy poziom na świecie i jaki by on nie był, ja jestem przekonany o swojej formie i o tym jak ciężko pracuję. Kto by to nie był, czy mistrz świata czy zawodnik, który dopiero wchodzi do UFC, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia.
Robert Ruchała nie miał też problemu ze scharakteryzowaniem swojego najbliższego rywala.
- Myślę, że to jest po prostu wszechstronny zawodnik, ale głównie stawiający na stójkę. Widać, że odnajduje się w każdej płaszczyźnie, ale najbardziej lubi boksować i często zmienia pozycje.
Polak ma konkretny plan na ten pojedynek, choć z uwagi na brazylijskich fanów, nie chciał go zdradzać.
- Plan oczywiście mam, ale nie mogę nic powiedzieć, bo brazylijscy fani nie śpią i mogą tłumaczyć wywiady, ale ja naprawdę pracuję nad tym, żeby być w każdej płaszczyźnie najlepszy. Nie obawiam się ani walki w stójce, ani w zapasach czy parterze. Jestem pewny swojego stylu i doskonale wiem, że jestem niewygodny dla rywali.
Jakie jest wymarzone zakończenie walki przez polskiego zawodnika?
- Zawsze idealnym zakończeniem jest nokaut i tak to widzę.
Karta główna gali UFC Fight Night 272 z udziałem Roberta Ruchały w nocy z soboty na niedzielę (3:00). Transmisja w Polsacie Sport 1 oraz w internecie na platformie Polsat Box Go.
Przejdź na Polsatsport.pl


