Obronili tytuł. Poznaliśmy mistrzów Polski
Hokeiści GKS Tychy obronili tytuł mistrza Polski po wygranej u siebie z GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1) i zwycięstwie w serii finałowej play off 4-0.

Brązowy medal wywalczyli hokeiści Zagłębia Sosnowiec, po dwóch wygranych z Unią Oświęcim.
Rok wcześniej w finałowej batalii spotkały się te same drużyny. Wtedy Tyszanie do jej rozstrzygnięcia potrzebowali siedmiu spotkań. To decydujące zostało rozegrane też 7 kwietnia.
We wtorkowy, poświąteczny wieczór, widownia tyskiego Stadionu Zimowego była wypełniona „po brzegi” kibicami gospodarzy, którzy na pewno nie zakładali innego scenariusza, niż zakończenie walki o złoto.
I już pierwsza tercja wywołała euforię na trybunach, bo gospodarze szybko objęli prowadzenie, potem zdobyli kolejne dwa gole i po 20 minutach było 3:0. Zespół trenera Jacka Płachty miał niewiele do powiedzenia.
W przerwie szkoleniowiec gości zmienił bramkarza. Szweda Jespera Eliassona zmienił Michał Kieler. Od razu został solidnie „rozgrzany”. Jego koledzy starali się zmniejszyć stratę i kontaktowego gola zdobył Stephen Anderson. Odpowiedź Tyszan była szybka, bowiem receptę na golkipera przyjezdnych znalazł Alan Łyszczarczyk.
Katowiccy hokeiści, chcąc przenieść rywalizację z powrotem na własne lodowisko, musieli w trzeciej tercji zdobyć przynajmniej trzy bramki, by doprowadzić do dogrywki.
Niespełna 12 minut przed końcem kolejny „łyk nadziei” gościom dał ich kapitan, pokonując z bliska Tomasa Fucika. Katowiczanie atakowali, w 55. minucie do boksu zjechał ich bramkarz i… po chwili wykorzystał to Hannu Kuru. Trafił do pustej bramki, a miejscowi kibice mogli już bez obaw rozpocząć świętowanie zdobycia tytułu mistrzowskiego, zwłaszcza, że ich drużyna zdążyła jeszcze dwukrotnie zmienić wynik i skończyło się wygraną Tyszan 7:2.
Przed startem finałów umowę z tyskim klubem przedłużył fiński szkoleniowiec Pekka Tirkkonen. Jemu na szybkim rozstrzygnięciu rywalizacji zależało również dlatego, że jest równolegle selekcjonerem polskiej reprezentacji, która rozpoczęła przygotowania do majowych MŚ Dywizji 1A w Sosnowcu.
Fin przez cały mecz zachowywał kamienną twarz, notując tylko coś od czasu do czasu. Nie robiły na nim wrażenia gole zdobywane przez jego zawodników.
Tyszanie swoją półfinałową walkę z ECB Zagłębiem Sosnowiec „zamknęli” w czterech spotkaniach, drużyna trenera Płachty w rywalizacji z Unią Oświęcim przegrywała już 2-3, ale „wyciągnęła” wynik, wygrywając kolejne dwa mecze.
Wtorkowe spotkanie było dla GKS Tychy jedenastym z rzędu wygranym w tegorocznym play off.
Sezon zasadniczy ligi wygrał GKS Katowice. Podopieczni trenera Płachty wyprzedzili ECB Zagłębie Sosnowiec, GKS Tychy oraz Unię Oświęcim.
Czwarty mecz finałowy: GKS Tychy - GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1)
Bramki: 1:0 Filip Komorski (8), 2:0 Juuso Jamsen (11), 3:0 Henri Knuutinen (15), 3:1 Stephen Anderson (30), 4:1 Alan Łyszczarczyk (35), 4:2 Grzegorz Pasiut (49), 5:2 Hannu Kuru (56), 6:2 Mark Viitanen (57), 7:2 Valtteri Kakkonen (59) .
Kary: GKS Tychy – 2 minuty; GKS Katowice – 12 minut.
Widzów: 2535.
Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw) 4-0 dla Tyszan, którzy zdobyli mistrzostwo Polski po raz siódmy w historii i wystąpią w Lidze Mistrzów.
Przejdź na Polsatsport.pl