Grzegorz Lato znalazł winnego po porażce ze Szwecją! "To skaranie boskie!"
- Takie błędy, jak ten Jana Bednarka przy pierwszej bramce w barażu ze Szwecją, wołają o pomstę do nieba! To skaranie boskie! Tak samo dziecinna strata trzeciej bramki – powiedział nam Grzegorz Lato, który dziś obchodzi 76. urodziny.
Michał Białoński, Polsat Sport: Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin! Można powiedzieć, że 76 lat minęło jak jeden dzień?
Grzegorz Lato, król strzelców MŚ 1974 r.: Nie, 24 lata jak jeden dzień. Do setki (śmiech). Najważniejsze, że czuję się dobrze i jeszcze mogę!
Szkoda tylko, że reprezentacja Polski nie sprawiła panu prezentu w postaci awansu na MŚ. Nada leży nam to na sercu i nie możemy przeboleć.
Może dożyję, gdy pojedziemy na następny mundial. A o meczu ze Szwecją szkoda nawet gadać. Mamy niby zawodników, stoją za nimi wielkie, wspaniałe kluby, tego, śmego i owego, a jak przychodzi moment próby, to grają totalny piach!
Ale jeszcze lepszy numer wykręcili Włosi, którzy przegrali z trzymilionową Bośnią i Hercegowiną.
ZOBACZ TAKŻE: Bolesna prawda: Tak Graham Potter przechytrzył Jana Urbana
Jan Urban, od września ubiegłego roku, prowadził drużynę w ośmiu meczach i poniósł dopiero pierwszą porażkę. Co ciekawe, nie przegrał dwukrotnie z groźną Holandią, ale niżej notowana Szwecja znalazła na niego sposób. Ma pan pretensje do trenera czy bardziej do piłkarzy o ten baraż?
Piłkarze muszą to wziąć na klatę. Takie błędy, jak ten Jana Bednarka przy pierwszej bramce, wołają o pomstę do nieba! To skaranie boskie!
Tak samo dziecinna strata trzeciej bramki. Pozostały dwie minuty do końca podstawowego czasu gry. Zamiast spowolnić, "przyklepać", doczekać do gwizdka oznaczającego koniec drugiej połowy, bawimy się w szybkie wznowienie gry i stratę, która napędziła Szwedów.
Gdybyśmy się wtedy wykazali mądrością, wyczekali do końca drugiej połowy, zostałoby nam jeszcze 30 minut dogrywki, a przed nią pięć minut przerwy, w której trener mógł poustawiać drużynę, przekazać podpowiedzi i wszystko byłoby elegancko.
Za cztery lata, z okazji stulecia mistrzostw świata FIFA chce rozszerzyć skład turnieju do 64 drużyn. Już teraz na mundialu w USA, Meksyku i Kanadzie zagra aż 48 drużyn. Jak pan się zapatruje na to dążenie władz światowej piłki?
Jeśli to wprowadzą, to niemal pół świata będzie grało na MŚ. Gdy my graliśmy na MŚ 1974 i 1978 to uczestniczyło w nich tylko 16 drużyn. To była elita światowa. FIFA zrzesza ponad 200 federacji krajowych.
Dokładnie 211.
A tylko szesnaście spośród nich grało na MŚ. A dzisiaj gra aż 48! Dajmy spokój, trzykrotnie większa liczba uczestników niż w latach 70.! Ktoś powinien przerwać to szaleństwo.
Czy Stal Mielec utrzyma się w 1. Lidze? Na wiosnę znacznie lepiej punktuje niż jesienią.
Tak, myślę, że się utrzymają. Ostatnio pokonali nie tylko Wieczystą u siebie, ale też Pogoń Grodzisk Mazowiecki i to na wyjeździe. W sobotę mają bardzo ważny mecz ze Stalą Rzeszów u siebie. Trzymam kciuki za zwycięstwo.
Przejdź na Polsatsport.pl
