Dziś ostatnie pożegnanie Jacka Magiery
O godzinie 12 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej w Warszawie mszą świętą żałobną rozpoczną się uroczystości pogrzebowe piłkarza i szkoleniowca Jacka Magiery. Drugi trener reprezentacji Polski, który zmarł w piątek w wieku 49 lat, spocznie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Magiera zasłabł podczas porannego treningu biegowego. Mimo szybkiej akcji ratunkowej, reanimacji oraz transportu do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu nie udało się go uratować.
ZOBACZ TAKŻE: Marek Magiera: Ludziom z reguły tylko się coś wydaje...
Magiera urodził się w Częstochowie 1 stycznia 1977 roku. Był wychowankiem Rakowa, zadebiutował w ekstraklasie 18 marca 1995 roku w meczu przeciwko Stali Mielec. W Rakowie rozegrał 38 spotkań ligowych, zdobywając osiem bramek. Był mistrzem Europy do lat 16 z 1993 roku. Równolegle studiował historię na Akademii Jana Długosza (obecnie uniwersytet) w Częstochowie. Temat jego pracy magisterskiej to: "Historyczna i heraldyczna emblematyka na podstawie klubów piłkarskich".
Po odejściu z Rakowa Magiera przez dziewięć lat reprezentował Legię Warszawa. W 1997 roku zdobył z nią Puchar Polski i wicemistrzostwo kraju, w kolejnym roku Superpuchar Polski. Potem grał m.in. w Widzewie Łódź i Cracovii.
Pracę trenerską zaczynał jako asystent Jana Urbana w stołecznym zespole, później był samodzielnym trenerem Legii, prowadził też Zagłębie Sosnowiec, reprezentację Polski do lat 20 i 19, a następnie Śląsk Wrocław, z którym wywalczył wicemistrzostwo kraju. Od lipca ubiegłego roku był głównym współpracownikiem Urbana w sztabie drużyny narodowej.
Był bardzo szanowany i lubiany przed kibiców oraz dziennikarzy. Wszechstronnie wykształcony, otwarty w kontaktach z mediami, kulturalny i zawsze przygotowany do wywiadów.
Od piątku wszystkie mecze piłkarskie na szczeblu centralnym w Polsce były poprzedzane minutą ciszy. W szczególny sposób Magierę upamiętnili kibice Legii, którzy przed sobotnim spotkaniem z Górnikiem Zabrze zaprezentowali wielką flagę z wizerunkiem zmarłego trenera oraz odpalili race, które były ułożone w kształt liter J i M, czyli inicjałów Magiery.
Z kolei z inicjatywą upamiętnienia Magiery w rodzinnym mieście wyszło Stowarzyszenie Kibiców "Wieczny Raków". Zmarły ma być patronem wiaduktu w Częstochowie, budowanego obok miejsca, gdzie ma w przyszłości powstać nowy stadion.
Zgodnie z prośbą rodziny msza święta żałobna odbędzie się bez udziału kamer i fotoreporterów.
Przejdź na Polsatsport.pl