Problemy z kolanem Achrema zaczęły się w kwietniu 2014 roku. Wtedy, w ligowym starciu z ZAKSĄ, przyjmujący rzeszowian upadł na parkiet, a diagnoza brzmiała bardzo źle - zerwane więzadła w lewym kolanie. Rehabilitacja kapitana Asseco Resovii trwała bardzo długo, ale Achrem szczęśliwie wrócił do składu mistrza Polski od początku sezonu 2015/2016.

Reprezentant Kanady nowym rozgrywającym MKS Będzin

Po kilku miesiącach pechowe kolano niestety znowu się "odezwało". Achrem w przeddzień meczu z Jastrzębskim Węglem upadł na parkiet z bólem w tym samym kolanie i musiał opuścić wyjazdową potyczkę w Pluslidze. Przymusowa absencja przeciągnęła się także na kolejne sesje treningowe ekipy Andrzeja Kowala, a Białorusin musiał przejść specjalistyczne badania.

Okazało się, że Achrem ma obrzęk w lewym kolanie i będzie musiał chwilowo odpocząć od treningów. Nie wiadomo, jak szybko dojdzie do pełnej sprawności, ale przy optymistycznym wariancie znajdzie się nawet w kadrze na mecz z Łuczniczką Bydgoszcz. Kibice Asseco Resovii zapewne boją się pomyśleć, co by było, gdyby uraz okazał się poważniejszy i ich siatkarza czekała dłuższa przerwa...