Kluczowa dla losów pojedynki okazała się końcowa faza trzeciej odsłony walki wieczoru gali UFC Fight Night 84 w Londynie. Anderson Silva zaatakował, a na sekundę przed końcem zaatakował kolanem, po którym Bisping padł na deski. W międzyczasie Anglikowi wypadł ochraniacz na zęby. Czy Dean nie powinien przerwać akcji i ponownie włożyć ochraniacz do ust Bispinga?

- Bisping sygnalizował w trakcie akcji brak ochraniacza, bo Anderson znajdował się w ataku. To mechaniczny odruch. Było wiele powodów, dla których ten pojedynek nie mógł być zatrzymany. Po prostu w trakcie intensywnej wymiany nie przerywa się walki, a ta wymiana taka była - mówił Dean w audycji MMA Hour.

Dean wyjaśnił dlaczego nie można błyskawicznie reagować na takie reakcje zawodników. - Gdybyś za każdym razem przerywali walkę, to zawodnicy często wypluowaliby ochraniacze pod koniec rund, aby zyskać trochę dodatkowego czasu na odpoczynek. W trakcie wymiany nie możemy tego robić - dodał czarnoskóry sędzia.

Bisping powrócił do walki w czwartej rundzie i ostatecznie zwyciężył pojedynek na punkty. Decyzja sędziowska jednak również według wielu nie była sprawiedliwa, a już pojawiają się informacje o możliwym rewanżu Anglika z Andersonem Silvą.