Prowadzimy zaawansowane negocjacje na temat wykupienia Koseckiego - wyznał na łamach magazynu "Kicker" prezes SV Sandhausen Otmar Schork. Niemieccy dziennikarze podkreślają jednak, że dla niedużego klubu z 2.Bundesligi wykupienie Koseckiego jest prawdziwą finansową próbą.

Niespełna 26-letni Kosecki ma ważny kontrakt z Legią Warszawa do końca czerwca 2017 roku. Jednak wiele wskazuje na to, że filigranowy zawodnik nie wróci na Łazienkowską, bowiem były legionista dobrze czuje się w Niemczech. Aklimatyzacja w nowym otoczeniu przebiegła bardzo szybko, a do tego Polak praktycznie z miejsca stał się wiodącą postacią Sandhausen. Kontuzja, której Kosecki junior nabawił się na początku grudnia sprawiła, że od tamtej pory nie może w pełni zaprezentować swoich umiejętności. Problemy zdrowotne i obniżka formy nie sprawiły, że władze klubu straciły entuzjazm co do transferu Kosy.

Początek sezonu w wykonaniu Sandhausen na zapleczu Bundesligi był brawurowy, ale obecnie drużyna Koseckiego plasuje się na 13. miejscu i wciąż nie może być pewna ligowego bytu.

Jakub Kosecki jest wyceniany na około 800 tysięcy euro, ale mówi się, że Niemcy musieliby zapłacić Legii połowę tej kwoty.