"Kenni się wybudził i wszystkie aparatury podtrzymujące jego funkcje życiowe zostały odłączona. Aktualnie Kenni jest zdezorientowany i nie pamięta samego zdarzenia sprzed ponad tygodnia. Chce jak najszybciej wrócić do domu. Lekarze uspokajają nas, że to normalne. To dla nas świetne informacje. Kenni potrzebuje teraz dużo spokoju. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc" - poinformowała rodzina żużlowca na Facebooku.

 

Larsen miał wypadek 21 kwietnia. Jak relacjonowała jego matka, żużlowiec i jego mechanik strzelali z broni w ogrodzie. W pewnym momencie ten drugi postrzelił Larsena w głowę. Żużlowiec trafił do szpitala, gdzie został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.